- U pracownika SPZOZ w Mińsku Mazowieckim, który znalazł się w ognisku zakażenia 24 lipca, dokonano już 5 wymazów i wszystkie są dodatnie – mówi Mieczysław Romejko, do niedawna wicedyrektor SPZOZ do spraw lecznictwa, a obecnie lekarz chirurg i przewodniczący Zespołu Kontroli Zakażeń Szpitalnych.
Na ostatniej sesji rady powiatu mińskiego Mieczysław Romejko poinformował, że od początku trwania pandemii - koronawirusa stwierdzono u 5 pacjentów i 4 pracowników personelu.
Wzrosła liczba wykonywanych wymazów. W kwietniu wymazy wykonano 90 pacjentom i 41 pracownikom, w czerwcu - 486 pacjentom i 47 pracownikom, a w lipcu - 479 pacjentom i 117 osobom z personelu.
Jak uważa dyrektor Mariusz Martyniak, w tej chwili szpital daje sobie radę. Przygotowuje się do drugiego etapu prawdopodobnego wzrostu zakażeń, który ma nadejść jesienią.
- Ale też musimy mieć świadomość, że jesień to wzmożona pora zachorowań. I liczymy się z zwiększoną liczbą chorych pacjentów na takich oddziałach jak wewnętrzny, pediatryczny a w konsekwencji i na chirurgii i oddziale intensywnej opieki medycznej - dodaje Mieczysław Romejko.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!