Reklama

Toksyczny brak wyobraźni

Dziewięciu młodych ludzi w szpitalu, jednostka ratownictwa chemicznego wezwana aż z Warszawy oraz przedwcześnie zamknięty internat, który trzeba będzie długo wietrzyć – to efekt działania toksycznej substancji, którą 19 grudnia zatruli się uczniowie, mieszkający w internacie Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. J. Kochanowskiego w Węgrowie.

Wszystko działo się późnym wieczorem. – Jak relacjonowały mi wychowawczynie, które były na miejscu, około godz. 20 ktoś wylał na podłodze w korytarzu na pierwszym piętrze jakąś śmierdzącą substancję. Winnego nie było. Próbowano to zmyć, zaczęły się jednak nasilać niepokojące objawy, nudności, bóle głowy – mówi Jacek Antoński, kierownik internatu. – Wtedy wychowawczyni zadzwoniła po mnie i podjęliśmy działania, mające na celu zidentyfikowanie tej substancji. Przyjechała policja, straż pożarna, wezwano pogotowie, które udzieliło pomocy tym, którzy jej potrzebowali.

DOSTAWALI TORSJI
– Substancja miała bardzo nieprzyjemną woń. Zapach był taki, że niektórzy dostawali torsji – opowiada Halina Ulińska, wicedyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Jana Kochanowskiego w Węgrowie.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości