Wczoraj 7 października w miejscowości Trzciniec (gmina Skórzec) podczas wspólnego spożywania alkoholu przez dwóch mężczyzn doszło między nimi do konfliktu. 38-letni mieszkaniec Siedlec został poważnie zraniony przez 41-latka przy użyciu ostrych narzędzi. Z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala.
- Sprawca został szybko zatrzymany przez policjantów z Komisariatu Policji w Skórcu - na terenie jednej z pobliskich posesji. Obecnie przebywa w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych — do wytrzeźwienia i wyjaśnienia sprawy.
- Dzięki szybkim i skoordynowanym działaniom patrolu 41-latek został ujęty niedługo po zdarzeniu. Zabezpieczamy materiał dowodowy i ustalamy dokładny przebieg zajścia. Apelujemy o rozsądek — alkohol sprzyja eskalacji konfliktów i może prowadzić do tragicznych w skutkach decyzji — przekazuje kom. Ewelina Radomyska, oficer prasowa siedleckiej policji.
Policja pod nadzorem prokuratora prowadzi dalsze czynności, a o ewentualnych zarzutach i środkach zapobiegawczych zadecydują wyniki postępowania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Trzciniec, legendy i anegdoty o tej wsi słyszałem od dziecka. Niektóre mroczne, szczególnie tyczące lat 40-50- tych, niektóre śmieszne w stylu "nas autobus" gdy tubylcy niechętnie widzieli w kursującym autobusie pasażerów z wiosek ościennych. Potem, jako dorosły z racji swojej służby zjeździłem okolice Grali, Kobylej Wólki, Drupi czy Gołąbka, Skórca, Ługu, Stanów zawsze frapowało mnie , ze ta wieś jest jakoś inaczej widziana przez mieszkańców okolicznych wsi. Dzisiaj to pewnie już zapomniana przeszłość.
Mój ojciec był kierowcą autobusu przez większość swojego życia i jest to prawda że nie dawali obcym podróżować "ich autobusem"Wczesne lata 80.
Nie Trzciniec tylko Trzcianiec mówili gwarowo sporo z tej miejscowości i ościennych w latach 70tych pracowało jako ,,fizyczni" w Rejonie Dróg Publicznych obwód Ujrzanówie i też nie mieli dobrej opinii za to ,,lepkie "
słusznie - nikt nie mówił Trzciniec, tylko Trzcieniec, albo Trzcianiec. A jak się jechało furmanką przez tę wieś, to trzeba było uważać, żeby nie zarobić kamieniem w głowę - ludzie na wozie, albo koń. Ojciec mój miał znajomego w Czelustkach i nie raz jak jechał do niego musiał oganiać się batem od bandy gnojków rzucających dla zabawy kamieniami. Tak było - ale teraz to normalna wieś. Przynajmniej z pozycji kierowcy jadącego np. na grzyby do Olszyca. Kamieniami nikt nie rzuca, nie ma też siedzących przy drodze mieszkańców. Czasy się zmieniają, na szczęście na lepsze.
???? ostrym zarzędziem.... jak to w tamtych stronach kamiunem :) go ostrym????
No tak - tam jak się bili między sobą to nikt się nie wtrącał, ale jak obcy się trafił to cała wieś szła jak taran.
To nie kamień tylko siekiera
Gmina Skórzec i biała broń. No kto by pomyślał :)
Ludzie zajmijcie się sobą, do oczerniania innych i naśmiewania się jesteście pierwsi!
masz rację, niektórzy próbują się dowartościować
"SKÓRZEC I GRALA ,OMIJAJ Z DALA"!
Znam ofiarę z Siedlec , to jego styl pic a potem awantury robić , a sprawca to kryminalista który siedział ale znów pójdzie siedzieć .
Trzciniec, legendy i anegdoty o tej wsi słyszałem od dziecka. Niektóre mroczne, szczególnie tyczące lat 40-50- tych, niektóre śmieszne w stylu "nas autobus" gdy tubylcy niechętnie widzieli w kursującym autobusie pasażerów z wiosek ościennych. Potem, jako dorosły z racji swojej służby zjeździłem okolice Grali, Kobylej Wólki, Drupi czy Gołąbka, Skórca, Ługu, Stanów zawsze frapowało mnie , ze ta wieś jest jakoś inaczej widziana przez mieszkańców okolicznych wsi. Dzisiaj to pewnie już zapomniana przeszłość.
Mój ojciec był kierowcą autobusu przez większość swojego życia i jest to prawda że nie dawali obcym podróżować "ich autobusem"Wczesne lata 80.
Nie Trzciniec tylko Trzcianiec mówili gwarowo sporo z tej miejscowości i ościennych w latach 70tych pracowało jako ,,fizyczni" w Rejonie Dróg Publicznych obwód Ujrzanówie i też nie mieli dobrej opinii za to ,,lepkie "