Od kilku dni w Klukach i w okolicznych wioskach gminy Mińsk panuje atmosfera strachu. Po zapadnięciu zmroku nikt nie wychodzi z domu. W mińskiej gminie grasuje bandyta. Miejsowi mówią o nim wampir.
Osobnik (szczupła budowę ciała, ciemne blond włosy, około 175 cm wzrostu, ubrany jest w czarny sweter, niebieskie dżinsy), który na twarzy ma odrażającą maskę, przypominającą wampira, pod koniec września dwukrotnie napadł na samotne kobiety. Pobił je i okradł. Pierwszą ofiarą bandyty była 70-letnia Janina K. z Gliniaka, która jechała rowerem do Kluków.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!