Bolesław Biegas to niewątpliwie artysta oryginalny, a jego talent w połączeniu z historią życia i niepokornością (podobno szybko się obrażał, zmieniając obiekty swych zainteresowań czy miejsc pobytu) daje nam, widzom, fantastyczne emocje. Wystawa czynna tylko do 30 listopada!
To jedno z najważniejszych wydarzeń roku - potrójna wystawa (prezentowana jednocześnie w trzech miejscach) Bolesława Biegasa w Siedlcach. Wielkoformatowe rzeźby możemy zobaczyć w Rektoracie Uniwersytetu w Siedlcach (ul. Konarskiego 2), a malarstwo i kolejne rzeźby w Muzeum Diecezjalnym (ul. Świrskiego 56) oraz w A Galerii Wydziału Sztuki UwS (ul. Żytnia 39).
Dzieła artysty można oglądać do 30 listopada. I na pewno warto, bo Bolesław Biegas to jeden z najbardziej oryginalnych polskich rzeźbiarzy, a jego wystawy malarstwa jednych fascynowały, a drugich bulwersowały - i tak bywa do dziś. Na aukcjach jego prace osiągają ceny - ok. 65-75 tys. euro, choć znajdują się także "drobiazgi” po tysiąc czy kilka tysięcy euro. Żył w latach 1877 - 1854, mieszkając głównie w Paryżu.
Ma ciekawą historię życia, choć różne źródła podają, że... potrafił koloryzować i był świetny w autokreacji. Urodził się w chłopskiej rodzinie pod Ciechanowem (niektórzy mówią, że w zubożałej szlachcie), a naukę rzeźby rozpoczął dzięki wsparciu miejscowego proboszcza, który dostrzegł talent w pastuszku rzeźbiącym małe figurki zwierząt. Podobno nie umiał jeszcze pisać i czytać, ale dzięki duchownym protektorom nadrobił braki w edukacji. Kontynuował ją w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Tam zachłysnął się symbolizmem, przez co miał zostać wydalony z uczelni. Konkretnie za rzeźbę "Księga życia", która wywołała skandal. Dzięki stypendium warszawskiego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych wyjechał do Paryża, gdzie pozostał do końca życia.
Malarstwo zaczął uprawiać za namową Stanisława Wyspiańskiego. Zasłynął "portretami sferycznymi", na których ludzkie twarze i postacie są wpisane w siatkę linii i łuków. Uwiecznił tak nawet znanych polityków i dyktatorów (Adolfa Hitlera, Józefa Stalina czy Winstona Churchilla). Ale równie dyskutowane były obrazy o erotycznych podtekstach z cyklu "Mistyka nieskończoności". To dzieła o mrocznym klimacie, pełne czerni, granatu i błękitów, przełamywanych srebrnym światłem o wręcz brokatowym efekcie. W tej stylistyce wykonał cykl portretów wielkich twórców kultury, jak Szekspira, Byrona, Oscara Wilde'a czy Chopina.
Bolesław Biegas to niewątpliwie artysta oryginalny, a jego talent w połączeniu z historią życia i niepokornością (podobno szybko się obrażał, zmieniając obiekty swych zainteresowań czy miejsc pobytu) daje nam, widzom, fantastyczne emocje. W Muzeum Diecezjalnym można zobaczyć zachwycające mistyczne obrazy, kojarzące się z mitami, zapisem marzeń sennych - piękne dzieła, pełne nieokreślonego klimatu, tajemniczości. Z kolei w A Galerii zobaczymy dynamiczne portrety sferyczne i dzieła o zaskakującej tematyce.
Potrójna wystawa Bolesława Biegasa koniecznie do obejrzenia!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niewątpliwie bardzo ciekawe spostrzeżenia a moje jest takie, że pokazywanie osoby rektora w jakimkolwiek kontekście jest jak łycha dziegciu w beczce miodu. I dlaczego czyni to piewczyni nienawiści do prawicy? Odpowiedź jest wzięta z mądrości ludowej, że kruk krukowi oka nie wykole. A sztuka bez piewców i pochlebców sama się obroni jeżeli rzeczywiście jest sztuką.
Niewątpliwie bardzo ciekawe spostrzeżenia a moje jest takie, że pokazywanie osoby rektora w jakimkolwiek kontekście jest jak łycha dziegciu w beczce miodu. I dlaczego czyni to piewczyni nienawiści do prawicy? Odpowiedź jest wzięta z mądrości ludowej, że kruk krukowi oka nie wykole. A sztuka bez piewców i pochlebców sama się obroni jeżeli rzeczywiście jest sztuką.