– Mojej żony od dwóch dni nie ma w domu – Robert K. zgłaszał w komendzie policji w Garwolinie jej zaginięcie. – W nocy z 29 sierpnia na 30 sierpnia wybiegła i od tamtej pory już jej nie widziałem.
Policjanci zaczęli szukać 36- -letniej kobiety, matki trójki dzieci. Zdjęcia rozesłano do mediów i rozwieszono w całym powiecie. Uciekła? Zostawiła dzieci? – Nie –twierdzili ci, którzy ją znali. Wiedzieli, że Basia synów by nie zostawiła. Za bardzo ich kochała. Policjanci sprawdzili rodzinę K. Na kryształowym obrazie było sporo rys. Rok wcześniej Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej skierował do sądu pismo o zbadanie sytuacji rodzinnej K. Postępowanie potwierdziło, że podejrzenia o stosowanie przemocy domowej są słuszne. Barbara przyznała, że mąż ją bije. Jednak podczas zeznań na policji wycofała się ze wszystkiego.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!