27 listopada przed południem do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Węgrowie zadzwoniła ekspedientka jednego ze sklepów. Poinformowała, że w jej sklepie od dłuższego czasu jest starsza kobieta, z którą nie można się porozumieć i która wygląda na zagubioną.
- Staruszka była bardzo wystraszona, miała trudności z wysławianiem się i nie potrafiła podać żadnych informacji na swój temat. Nic, co mogło by pomóc w przekazaniu jej rodzinie – relacjonuje rzecznik KPP Węgrów, mł. asp. Tomasz Pietruczanis. - Jeden z interweniujących policjantów dał kobiecie kartkę i długopis. Poprosił, żeby napisała, cokolwiek pamięta. Kobieta niewyraźnym, łamanym pismem zaczęła określać, gdzie mieszkała i jak się nazywa. Dla dzielnicowego były to informacje wystarczające.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!