Radni z gminy Siedlce monitowali, że w pierwszych dniach wojny w Ukrainie w świetlicach wiejskich nie można było prowadzić zbiórki darów dla uchodźców.
– Takie problemy mieliśmy choćby w świetlicy w Rakowcu – mówi radna Aneta Olszak. – Dary przekazywane przez mieszkańców trzeba było składować na asfalcie przed świetlicą. Dobrze, że wójt się w porę zreflektował i wydał oświadczenie. Rozumiemy, że trzeba dopełniać określonych formalności, ale w tej sytuacji pomoc dla Ukrainy jest najważniejsza.
O problemach ze zbieraniem darów, tym razem w świetlicy wiejskiej w Białkach, mówiono też kilka dni temu podczas nadzwyczajnej sesji rady gminy. W nawiązaniu do tych informacji i publikowanych komentarzy, wójt Henryk Brodowski oświadczył (1 marca), że nie zabrania organizowania zbiórek na pomoc dla Ukraińców w świetlicach wiejskich w gminie Siedlce. Wyjaśnił, że ze względu na to, iż świetlice są mieniem publicznym, to pomimo dramatycznej sytuacji w jakiej znaleźli się Ukraińcy, muszą być zachowane podstawowe formalności. Należy złożyć pismo do Urzędu Gminy w Siedlcach z informacją, kto chce daną świetlicę wynająć, na jaki czas i jakiego typu dary będą tam zbierane. Trzeba też określić, gdzie pomoc będzie przekazywana.
(Z.J.)
O konflikcie wokół świetlic przeczytacie więcej na str. 18 e-wydanie „TS”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!