Jadąc dzisiaj rano z Siedlec do Garwolina, po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że drogi na terenie powiatu siedleckiego są mocno omijane przez spychacze i odśnieżarki. Ślisko, dużo błota, pod którym znajduje się lód i maksymalna prędkość 30 km/h. Odmawiałam zdrowaśki, żeby tylko utrzymać się na drodze i bezpiecznie dojechać do celu.
W momencie, kiedy wjechałam na teren powiatu garwolińskiego znalazłam się w innymi świecie - drogi czarne, odśnieżone i bezpieczne. Czy doczekamy się czasów, kiedy służby z naszego terenu odpowiedzialne za odśnieżanie zaczną działać na czas, czy może już zawsze na terenie powiatu siedleckiego będzie pokutowało powiedzenie, że "zima znowu zaskoczyła drogowców"? I niech mi nikt nie mówi, że się nie da tak szybko i w tak wielu miejscach jednocześnie, bo przykład dróg powiatu garwolińskiego jest dowodem na to, że się da.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!