Reklama

Złość i nienawiść

– Przez kilkadziesiąt lat żyliśmy z sąsiadami w wielkiej zgodzie – niemal ze łzami w oczach opowiada kobieta. – To było zresztą coś więcej niż zgoda. Można powiedzieć, że jedliśmy z jednego garnka. A teraz z tego wszystkiego pozostało tylko odległe wspomnienie. Zamiast zgody jest dzisiaj wielka nienawiść. A wszystko przez to, że zrobili nam nowe pomiary gruntu. Granica między siedliskami zmieniła się bardzo niewiele. Nasze rodziny zmieniły się jednak nie do poznania.

Swój wymarzony dom w podsiedleckiej Strzale budowała z mężem bardzo mozolnie. Trwało to parę lat. Na początku lat siedemdziesiątych budynek był wreszcie gotowy. Został postawiony zgodnie ze wszystkimi przepisami i oczywiście po uzyskaniu pozwolenia na budowę. Stanął na granicy działki. Sąsiad jednak ją sprzedał, też w latach siedemdziesiątych. Mieli więc nowego sąsiada.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości