Z głębokim smutkiem informujemy o śmierci Andrzeja Materskiego – znanego i cenionego dziennikarza sportowego, nauczyciela, trenera, społecznika, wychowawcy młodzieży i wieloletniego wiceprezesa i prezesa MKP Pogoń Siedlce. Odszedł po długiej i ciężkiej chorobie, z którą zmagał się z odwagą, pogodą ducha i niesłabnącym optymizmem. Miał 72 lata.
Był postacią absolutnie wyjątkową. Związany z klubem Pogoń Siedlce na dobre i na złe, przez dekady był sercem i głosem lokalnego sportu. Jako piłkarz i trener dawał przykład nie tylko umiejętnościami, ale przede wszystkim charakterem. Jako dziennikarz – najpierw w Katolickim Radiu Podlasie, potem także w TV-Wschód – relacjonował niemal każde zawody sportowe w regionie, budując profesjonalny system informacji.
– Zawsze miał czas, zawsze był na miejscu. Znał wszystkich i wszystko. Mówiło się, że jeśli Andrzej o czymś nie wspomniał, to znaczy, że się nie wydarzyło – wspominają znajomi.
Za swoją bogatą działalność publicystyczną i sportową Andrzej Materski został uhonorowany licznymi nagrodami, w tym prestiżową nagrodą Benedyktowicza oraz laurem „Aleksandrii” – siedleckim wyróżnieniem dla wybitnych osobowości kultury i życia społecznego.
Był nie tylko komentatorem sportowych emocji, ale ich współtwórcą – jako prezes, działacz, kibic, organizator i mentor. Sport był jego życiem – ale to, co dawał innym, było znacznie większe niż wyniki meczów.
Odszedł człowiek-instytucja, niezastąpiony kronikarz lokalnej pasji, sportowej tradycji i ludzkich historii. Zostawił po sobie nie tylko dorobek zawodowy, ale też wielką pustkę w sercach tych, którzy go znali, słuchali i z nim współpracowali.
Rodzinie i bliskim składamy wyrazy głębokiego współczucia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Absolutna legenda Siedlec. Kochał sport. Cześć Jego Pamięci
Cześć Jego pamięci
Widywałem go, od lat wiedziałem kim jest. Czy to w kościele na mszy, czy na rowerze, w sklepie. Mijaliśmy się. Gdy go zobaczyłem z miesiąc temu doznałem uczucia żalu, wstrząsu. Wygląd mówił wiele. Straszna, okrutna choroba. Bóg z Tobą. RIP
Absolutna legenda Siedlec. Kochał sport. Cześć Jego Pamięci
Cześć Jego pamięci
Widywałem go, od lat wiedziałem kim jest. Czy to w kościele na mszy, czy na rowerze, w sklepie. Mijaliśmy się. Gdy go zobaczyłem z miesiąc temu doznałem uczucia żalu, wstrząsu. Wygląd mówił wiele. Straszna, okrutna choroba. Bóg z Tobą. RIP