Odszedł Janusz Cabaj - wieloletni radny Miasta Siedlce, emerytowany policjant - człowiek oddany mieszkańcom i ich sprawom.
Śp. Janusz Cabaj zdobył mandat radnego z Komitetu Wyborczego Zgoda i Rozwój Tomasza Hapunowicza. Prezydent Siedlec pożegnał radnego w osobistym wpisie na FB:
Z ogromnym smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci śp. Janusza Cabaja – wieloletniego Radnego Miasta Siedlce, oddanego samorządowca i przede wszystkim naszego Przyjaciela.
Janusz był człowiekiem niezwykle zaangażowanym w sprawy naszego miasta i jego mieszkańców. Służbę publiczną traktował nie jak obowiązek, lecz jak powołanie. Zawsze blisko ludzi, zawsze gotów do rozmowy, zawsze wrażliwy na potrzeby innych. Siedlce były dla Niego czymś więcej niż miejscem pracy – były wspólnotą, o którą troszczył się każdego dnia.
ReklamaDla mnie to strata szczególnie bolesna. Odszedł nie tylko współpracownik, ale przede wszystkim Kolega, z którym dzieliłem odpowiedzialność za nasze miasto, wiele rozmów, wspólnych decyzji, ale też zwyczajnych, ludzkich chwil. Będzie mi bardzo brakowało Jego spokoju, życzliwości, poczucia humoru i mądrych słów wypowiadanych wtedy, gdy były najbardziej potrzebne.
Zasłużony samorządowiec miał 61 lat. Rodzinie i bliskim śp. Janusza Cabaja składamy wyrazy współczucia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
JAK TO SIĘ STAŁO, ŻE SŁÓW TAK MAŁO ŁĄCZY MILCZENIE ,...........COŚ GDZIEŚ ODESZŁO, ZOSTAŁA PRZESZŁOŚĆ ,ŚLADY JEJ ŚWIEŻE CHRONIĄ WSPOMNIENIA I CIEŃ NADZIEJI....... A JESZCZE WCZORAJ..........
Pamiętam jak organizował kartę rowerową a potem motorowerową na skuterku syna w SP8, chyba ze 30 lat temu jak nie więcej
"...Tak nagle, po cichu zgasło Ci serce. Tak nagle, po cichu ostygły Ci ręce. I usta zamilkły. Oczy nie spojrzały. Ten świat bez Ciebie nagle taki mały... Tak mały, tak szary i bez znaczenia... Tak pusty, tak smutny i pełen cierpienia... Bo tęsknią za Tobą... W myślach Cię tulą... Tak bardzo próbują pogodzić się z bólem...".
Znałem Janusza i syna też ,Janusz zawsze grzeczny ułożony .Swieć Panie nad jego duszą.
W porządku człowiek. Niech spoczywa w spokoju
Jeden z najbardziej porządnych i takich "normalnych" ludzi jakich znałem. Mieliśmy jeszcze porozmawiać na kilka tematów, zabrakło czasu... Spoczywaj w pokoju Janusz...
Dla rodziny i znajomych wielki smutek i strata.Dla ZUS-u radość.
Chyba nie ZUS tylko MSWiA
Bardzo miły człowiek, kolega. Za młodo, za młodo Janusz :( Szczere kondolencję dla rodziny
zgadzam się porządny człowiek i zawsze służący pomocą odejscie takich ludzi jest wielką stratą
Prowadź Go Panie przez noc, gdy serce drży a milczy świat. Niech Twoje słowo stanie się mostem, tam gdzie kończy się strach. W Twoje ręce Panie składam wszystko co niepojęte. Ty wiesz gdzie kończy się ból, Ty wiesz gdzie zaczyna się sens.
Straszna, straszna strata dla całego miasta. Pan Janusz będzie zawsze wspominany, zostawił po sobie ślad jak niewielu, jest i zawsze będzie wzorem człowieka który działał z powołania do walki o sprawiedliwość społeczna. Dziękuje za Pana wkład, za serdeczność, za autentyczność, za dobry humor bez względu na okoliczności. Kondolencje dla rodziny, słowa nie są w stanie przekazać co czuja ludzie którzy go znali.
Jestem w szoku, jak to się stało? Tak nagle? Za szybko....
JAK TO SIĘ STAŁO, ŻE SŁÓW TAK MAŁO ŁĄCZY MILCZENIE ,...........COŚ GDZIEŚ ODESZŁO, ZOSTAŁA PRZESZŁOŚĆ ,ŚLADY JEJ ŚWIEŻE CHRONIĄ WSPOMNIENIA I CIEŃ NADZIEJI....... A JESZCZE WCZORAJ..........
Pamiętam jak organizował kartę rowerową a potem motorowerową na skuterku syna w SP8, chyba ze 30 lat temu jak nie więcej
"...Tak nagle, po cichu zgasło Ci serce. Tak nagle, po cichu ostygły Ci ręce. I usta zamilkły. Oczy nie spojrzały. Ten świat bez Ciebie nagle taki mały... Tak mały, tak szary i bez znaczenia... Tak pusty, tak smutny i pełen cierpienia... Bo tęsknią za Tobą... W myślach Cię tulą... Tak bardzo próbują pogodzić się z bólem...".