Przypadające na 2023 r. 600-lecie praw miejskich byłoby najlepszym momentem na celebrowanie ich odzyskania.
Gdy w 2019 r. mieszkańcy pytali wójta gminy Latowicz, dlaczego nie stara się o odzyskanie praw miejskich, Bogdan Świątek-Górski odpowiedział: „Ponieważ nie jesteśmy na to przygotowani”.
Tłumaczył wtedy, że jeżeli Latowicz chce powrócić do swoich korzeni i być miastem, najpierw trzeba zadbać o lepszą infrastrukturę oraz uporządkować miejsca, które tego wymagają, czyli niszczejące i zaniedbane posesje.
„ Ale musimy wziąć się za to wszyscy, to znaczy ja i mieszkańcy” - podkreślał.
Wtedy jeszcze nie wyobrażał sobie Latowicza jako miasta. „Bo, z całym szacunkiem, ale miasta nie da się budować na pokrzywach” - stwierdził.
Obecnie, zdaniem wójta, Latowicz jest już na to gotowy. A przypadające na 2023 r. 600-lecie praw miejskich byłoby najlepszym momentem na celebrowanie ich odzyskania.
Wniosek o zmianę statusu latowicki samorząd złoży do marca, a wcześniej mieszkańcy wypowiedzą się, czy są za, czy przeciw.
- Choć ustawa mówi, że wynik konsultacji nie jest dla nas wiążący, nie wyobrażam sobie, żebyśmy postąpili wbrew ich woli - podkreśla Bogdan Świątek-Górski. Konsultacje rozpoczną się 15 stycznia, a zakończą 20 lutego.
* * *
Latowicz prawdopodobnie nabył prawa miejskie w 1420 r., podobnie jak Garwolin czy rok później Mińsk Mazowiecki. Niestety akt lokacyjny zaginął, a potwierdzenie statusu nastąpiło dopiero 17 lipca 1423 roku.
Stolica gminy przestała być miastem w 1869 r. z powodów politycznych: car Mikołaj II karał w ten sposób wszystkich niepokornych za udział w powstaniu styczniowym.
TOMASZ MARKIEWICZ
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!