Reklama

Zrobiłby to jeszcze raz

- Najpierw zwalczano moją żonę, teraz synową - tak wójt Parysowa, Kazimierz Sionek mówi o kolejnej aferze, jaka wybuchła w jego gminie.

Poszło o... kobietę. Tym razem właśnie o synową wójta, nauczycielkę miejscowej szkoły. Demonizmu całej sytuacji dodaje fakt, iż poszło jeszcze o pieniądze. A wiadomo, że te dwa elementy to niemal jak mieszanka wybuchowa... W gminie Parysów ta sprawa okazała się bombą z opóźnionym zapłonem. Myliłby się ten, kto sądziłby, że chodzi o duże pieniądze. Nic z tego. Mowa jest 360 złotych i to w dodatku wypłacanych w ratach przez trzy miesiące. W kwietniu bieżącego roku Tadeusz Piłka – wiceprzewodniczący Komisji Oświaty zawiadomił garwolińską Prokuraturę Rejonową o tym, że wójt Parysowa przekroczył swoje uprawnienia przyznając dodatek motywacyjny swojej synowej. Synowa pracuje bowiem w parysowskiej szkole jako nauczycielka. Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie. Ostatnio nabrało ono rumieńców. Sprawa pochodzi jednak sprzed kilku miesięcy. W zeszłym roku wójt gminy chciał bowiem, by przyznano dodatek motywacyjny dla jego synowej i tak rzeczywiście zrobiono. Tyle że - zdaniem radnych - stało się to zupełnie bezprawnie, bo wójt gminy nie mógł przyznać dodatku motywacyjnego nauczycielce. Mógł to zrobić wyłącznie dyrektor szkoły, w której nauczyciel jest zatrudniony. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości