Reklama

Cel – przetrwać!

ZPP AUTO ma nowy zarząd. Po ubiegłorocznych kłopotach z poprzednim zarządem pracownicy powitali zmiany z nadzieją. Jednak na początku maja nowy zarząd złożył wniosek o upadłość firmy.

– To wyłącznie efekt złej polityki nowego zarządu – twierdzą pracownicy.
Tak czy siak, ZPP AUTO stoi nad przepaścią.
– Mam nadzieję, że firma przetrwa – mówi Piotr Trzewik, prezes ZPP AUTO. – Jednak bez zrozumienia i pomocy pracowników trudno będzie zakład utrzymać.
Pracownicy natomiast czują żal i nie ufają zapewnieniom władz zakładu.
– Jaka jest granica poświęceń? – pytają. – Firma ciągle zalega z wypłaceniem nam należności.
Światowy kryzys najbardziej uderzył w branżę motoryzacyjną. Odczuł to także siedlecki ZPP AUTO. W minionym roku pracę straciło tam około 150 osób. Firma nie zachowała się wobec byłych pracowników w porządku. Nie wypłacono im odpraw i zaległych pensji. Część osób poszła do sądu. Gdy ówczesny zarząd ZPP AUTO zakwestionował zasadność wypłacania odpraw, wśród ludzi zawrzało.

– Lekceważy się nas i próbuje oszukać –  skarżyli się byli pracownicy.
Zaległości nie tylko nie płacono, zarząd unikał rozmów i deklaracji, kiedy do spłat dojdzie. Szczytem braku profesjonalizmu była odmowa rozmowy z dziennikarzami. To tylko utwierdziło ludzi w przekonaniu, że ich prawa są zagrożone i lekceważone. Lawinowo posypały się pozwy do sądu. Wyroki były jednoznaczne: ludziom pieniądze się należą i to z klauzulą natychmiastowej wykonalności.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości