Jubileusz 35-lecia świętowała Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych Regionu Siedleckiego. Podczas uroczystości nie zabrakło odznaczeń, wspomnień i podziękowań, ale też ważnych rozmów o przyszłości zawodu. – Potrzebujemy młodych kadr, bo średni wiek pielęgniarek wynosi dziś około 55 lat – podkreślano podczas obchodów. Przygotowano również symboliczną kapsułę czasu dla przyszłych pokoleń pielęgniarek i położnych.
35 lat historii, walki o zawodową niezależność, budowania prestiżu i odpowiedzialności za zdrowie pacjentów – Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych Regionu Siedleckiego świętowała jubileusz działalności połączony z obchodami Międzynarodowego Dnia Pielęgniarki i Dnia Położnej. Uroczystość była nie tylko okazją do wręczenia odznaczeń i podziękowań, ale przede wszystkim symbolicznym podsumowaniem drogi, jaką przez ostatnie trzy i pół dekady przeszło środowisko pielęgniarek i położnych.
W sali pełnej przedstawicieli środowiska medycznego, samorządowców, parlamentarzystów, dyrektorów placówek ochrony zdrowia oraz pielęgniarek i położnych z całego regionu nie brakowało wzruszeń, wspomnień i refleksji nad zmianami, jakie zaszły w zawodzie od początku lat 90.
– 35 lat to nie tylko liczba. To pokolenia pielęgniarek i położnych, które budowały nasz samorząd od podstaw. To twarze, które pamiętamy, emocje, które wciąż w nas żyją, oraz decyzje, które zmieniały historię naszego środowiska – mówiła prowadząca uroczystość Joanna Soroczyńska.
Wielokrotnie podkreślano, że powstanie samorządu zawodowego w 1991 roku było wydarzeniem przełomowym dla całego środowiska medycznego. To właśnie wtedy pielęgniarki i położne po raz pierwszy otrzymały możliwość realnego współdecydowania o swoim zawodzie, standardach pracy i rozwoju zawodowym.
– Samorząd zawodowy był momentem przełomowym. To właśnie wtedy pielęgniarki i położne zaczęły budować swoją niezależność zawodową i własną tożsamość. Dziś możemy z dumą powiedzieć, że jesteśmy nowoczesnym, samodzielnym zawodem medycznym – podkreślała przewodnicząca Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych Regionu Siedleckiego Bernarda Machniak.
Jak zaznaczała, przez 35 lat samorząd stał się nie tylko instytucją reprezentującą środowisko, ale również strażnikiem etyki zawodowej, jakości opieki i bezpieczeństwa pacjentów.
– Za tym jubileuszem stoją tysiące ludzi. Codzienna praca, odpowiedzialność i troska o drugiego człowieka. To właśnie jest prawdziwa siła naszego środowiska – mówiła.
Do historii początków samorządu wracał także wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Andrzej Tytuła.
– Co by było, gdyby nie samorząd zawodowy pielęgniarek i położnych? Co by było, gdyby nie ci, którzy po przemianach ustrojowych mieli odwagę stworzyć organizację reprezentującą nasze środowisko? Początki były bardzo trudne, ale dziś możemy spojrzeć z dumą na miejsce, w którym jesteśmy – podkreślał.
Mówił również o ogromnej zmianie, jaka dokonała się w pielęgniarstwie i położnictwie na przestrzeni ostatnich dekad.
– To zawód z ogromnym potencjałem i coraz większą odpowiedzialnością. Kompetencje pielęgniarek i położnych są dziś nieporównywalnie większe niż jeszcze kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu – zaznaczał.
Jednocześnie apelował o jedność środowiska.
– Jesteśmy razem i działamy wspólnie dla dobra wszystkich pielęgniarek i położnych. Tylko silny samorząd daje realny wpływ na przyszłość zawodu – mówił.
O sile środowiska i jego znaczeniu dla funkcjonowania ochrony zdrowia mówiła także przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Krystyna Ptok.
– W naszej grupie zawodowej tkwi ogromna siła. Nie dajmy się podzielić. To właśnie dzięki determinacji wielu osób jesteśmy dziś samodzielnym i niezależnym zawodem – podkreślała.
Zwracała także uwagę na wyzwania stojące przed ochroną zdrowia, szczególnie problem starzejących się kadr.
– Średni wiek pielęgniarek wynosi dziś około 55 lat. To pokazuje, jak ważne jest tworzenie takich warunków pracy, które przyciągną do zawodu młode pokolenie – mówiła.
Wielokrotnie podczas uroczystości podkreślano, że pielęgniarki i położne są dziś jednym z najważniejszych filarów systemu ochrony zdrowia.
– Pielęgniarki są dla systemu ochrony zdrowia jak powietrze. Bez nich ten system po prostu nie będzie funkcjonował – mówiły przedstawicielki izb pielęgniarskich z innych regionów kraju.
O znaczeniu pielęgniarek i położnych dla całego systemu ochrony zdrowia mówiła także Janina Ewa Orzełowska z zarządu województwa mazowieckiego
– Bez was nic by się nie wydarzyło. To wy jesteście najbliżej pacjenta w najtrudniejszych momentach życia - podczas choroby, cierpienia, ale też narodzin i powrotu do zdrowia. Za tę codzienną troskę, cierpliwość i profesjonalizm należą się ogromny szacunek i wdzięczność – mówiła.
Podkreślała również, że pielęgniarstwo i położnictwo są zawodami opartymi nie tylko na wiedzy medycznej, ale przede wszystkim na człowieczeństwie i empatii.
– Życzę państwu, abyście zawsze byli dumni ze swojego zawodu. To zawód wyjątkowy, oparty nie tylko na wiedzy, ale przede wszystkim na empatii – zaznaczała.
O codziennej odpowiedzialności personelu medycznego mówiła również Magdalena Sałata, członek zarządu Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego im. św. Jana Pawła II w Siedlcach.
– Pacjent często nie pamięta nazw procedur czy wyników badań, ale pamięta człowieka, który był obok niego w trudnym momencie. Dobre słowo, obecność, spokojną rozmowę i poczucie bezpieczeństwa. To właśnie tworzy prawdziwą wartość tego zawodu – podkreślała.
Jak zaznaczała, współczesny szpital nie byłby w stanie funkcjonować bez pielęgniarek i położnych.
– Za każdym oddziałem, każdym uratowanym pacjentem i każdą trudną nocą stoją konkretni ludzie, którzy wykonują tę pracę z poczucia odpowiedzialności i serca – mówiła.
Gratulacje środowisku składali również parlamentarzyści i samorządowcy. Poseł Krzysztof Tchórzewski podkreślał, że zawód pielęgniarki i położnej jest jedną z najważniejszych służb społecznych.
– To niezwykle odpowiedzialna służba drugiemu człowiekowi. Życzę państwu zdrowia, satysfakcji z pracy i tego, byście sami mogli cieszyć się dobrym zdrowiem – mówił.
Prezydent Siedlec Tomasz Hapunowicz zwracał uwagę, że przez 35 lat samorząd pokazał swoją siłę i znaczenie dla całego systemu ochrony zdrowia.
– Człowiek jest tyle wart, ile jest w stanie dać drugiemu człowiekowi. Państwo każdego dnia pokazują to swoją pracą i zaangażowaniem – podkreślał.
Gratulacje środowisku pielęgniarek i położnych złożyła także Alicja Cichoń, kierownik Delegatury Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Siedlcach.
– To zawód wymagający ogromnej wiedzy, odpowiedzialności i empatii. Dziękuję za codzienną troskę o pacjentów i za budowanie bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców naszego regionu – mówiła.
– Mieszkańcy najbardziej ufają ludziom, których spotykają w najtrudniejszych chwilach życia. A właśnie wtedy obok nich są pielęgniarki i położne – mówił Sławomir Jagiełło, zastępca wójta gminy Siedlce.
Jednym z najważniejszych momentów jubileuszu było wręczenie odznaczeń państwowych i samorządowych. Honorowe Odznaki Ministra Zdrowia „Za Zasługi dla Ochrony Zdrowia” otrzymali członkowie środowiska szczególnie zasłużeni dla rozwoju ochrony zdrowia, kształcenia medycznego i działalności zawodowej. Wręczono także odznaczenia „Zasłużony dla Samorządu Pielęgniarek i Położnych”, jubileuszowe medale oraz statuetki „Serce za serce”, które trafiły zarówno do pielęgniarek i położnych, jak i do instytucji, organizacji oraz osób wspierających rozwój środowiska medycznego.
Szczególnie wzruszającym momentem było wspomnienie osób, które przez lata współtworzyły siedleckie pielęgniarstwo i których dziś już nie ma wśród żyjących. Wielokrotnie podkreślano, że historia samorządu została zbudowana na ogromnym zaangażowaniu wielu pokoleń pielęgniarek i położnych - ludzi, którzy przez lata walczyli o zawodową podmiotowość, szacunek i należne miejsce w systemie ochrony zdrowia.
Jubileusz 35-lecia stał się więc nie tylko świętem samorządu, ale przede wszystkim opowieścią o zawodzie opartym na odpowiedzialności, wiedzy, empatii i codziennej obecności przy drugim człowieku.
Zdjęcia: Aga Król
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Średni wiek to 55 lat bo mało która pielęgniarka chce przejść na emeryturę w wieku 60 lat. Większość pracuje do 65 a są i 70 letnie. Nie że muszą, po prostu bardzo dobrze dziś zarabiają i podbijaja sobie emeryturę. I bardzo dobrze. Tylko po co taki alarmistyczny ton. Pielęgniarskie kierunki przeżywają dziś oblężenie. Spokojnie, nie zabraknie ich.
Też tak myślę że dobrze się mają, szczególnie finansowo, bo już z tą ich opieką i odniesieniem do pacjenta bywa różnie, oceniam na gorzej niż lepiej, czyli w skali od 1 do 10 jest słabe 3. Także drogie pielęgniarki, jak sama nazwa waszego zawodu wskazuje, macie pielęgnować nas-pacjentów a nie własne portfele. I nie zadzierajcie tak nosów do góry bo o druty nimi zaczepicie... to nie my jesteśmy dla was tylko wy dla nas. Szacunek, zrozumienie i opieka powinny was cechować.
A po co tam pandemiczni, partyjni terroryści z PiS-u? Niech czekają lepiej na surowe sądy za rok po wyborach. KO i PiS zrobiły Polakom z opieki zdrowotnej sajgon (w czasie pokoju!!!), a setki miliardów w błoto!
W Siedlcach o pracę dla pielęgniarki jest bardzo trudno . Trzeba mieć znajomości. Co innego w Warszawie.
znajomości??? żeby zostać zwykłą pielęgniarą??? no rzeczywiście...też mi fucha, klękajcie narody, gonić to towarzystwo, do roboty!!! a nie siedzą po kątach i strzelają słynnymi drewniakami żeby szumu wokół siebie narobić a jak przyjdzie coś do czego to zadąsane przychodzą do chorego człowieka że muszą coś mu pomóc, najlepiej nie ruszać, nie tykać, czekoladki przynosić, klękać na kolanach przed taką damą nawet jak masz złamaną nogę, według ich mniemania uważają się za ważniejsze niż ordynator, profesor i wszyscy święci, ciekawe dlaczego tak im to w łebkach utkwiło...
A kosia jeszcze tam nie doleciała? Ooojjjjeeejjj taka strata...toż to człowiek łorkiestra, sama o sobie tak mówi-skromna jest, no nie?
Średni wiek to 55 lat bo mało która pielęgniarka chce przejść na emeryturę w wieku 60 lat. Większość pracuje do 65 a są i 70 letnie. Nie że muszą, po prostu bardzo dobrze dziś zarabiają i podbijaja sobie emeryturę. I bardzo dobrze. Tylko po co taki alarmistyczny ton. Pielęgniarskie kierunki przeżywają dziś oblężenie. Spokojnie, nie zabraknie ich.
Też tak myślę że dobrze się mają, szczególnie finansowo, bo już z tą ich opieką i odniesieniem do pacjenta bywa różnie, oceniam na gorzej niż lepiej, czyli w skali od 1 do 10 jest słabe 3. Także drogie pielęgniarki, jak sama nazwa waszego zawodu wskazuje, macie pielęgnować nas-pacjentów a nie własne portfele. I nie zadzierajcie tak nosów do góry bo o druty nimi zaczepicie... to nie my jesteśmy dla was tylko wy dla nas. Szacunek, zrozumienie i opieka powinny was cechować.
A po co tam pandemiczni, partyjni terroryści z PiS-u? Niech czekają lepiej na surowe sądy za rok po wyborach. KO i PiS zrobiły Polakom z opieki zdrowotnej sajgon (w czasie pokoju!!!), a setki miliardów w błoto!