3 czerwca w Bibliotece Głównej Akademii Podlaskiej została otwarta wystawa fotograficzna Aleksandra Nikołajewicza Larionowa „Grodno miasto królewskie”. Teraz przyszedł czas na fotografie Siedlec w Grodnie. 26 sierpnia, w galerii Universum, mieszczącej się na holu Grodzieńskiego Państwowego Uniwersytetu im. Janki Kupały można było podziwiać "Siedlce - miasto z tradycjami", sfotografowane przez absolwenta łódzkiej "Filmówki", artystę fotografika, grafika, plastyka – człowieka orkiestrę – Piotra Tołwińskiego, prowadzącego na Akademii Podlaskiej zajęcia z fotografii artystycznej.
21 prac, jakie zaprezentował w Grodnie, pokazuje Siedlce urocze, niby pocztówkowe, a jednak przefiltrowane przez wyobraźnię słynnego Marchewy (przezwisko Piotrka, które zostało mu z czasów fryzury koloru... marchewkowego). Klucz do tych prac jest prosty – jeśli zabytki, to na drugim planie, przebijające się przez gałęzie drzew lub wyrastające z kwiatów. Kto by pomyślał, że widziana z perspektywy kwitnących stokrotek kaplica księżnej Ogińskiej pokaże swoją nową krasę. Jeśli miasto nocą lub wirujące w pierzynkach chmur – to w panoramach formatu 100x70 cm, które swoją „monumentalnością” zaskoczyły nawet organizatorów, przygotowanych na klasyczne prace rozmiaru A3.- Patrząc na zdjęcie naszego ratusza „Jacka”, jedna pani zapytała mnie – a co to? – wspominał na gorąco wernisaż Piotr Tołwiński.
- Ja jej na to: to nasz ratusz, „Jacek”, a ona tymczasem to zyrk na zdjęcie, to na stojącego obok nas Jacka Myszkowskiego...
- Nasz „Jacek” dźwiga kulę ziemską – pośpieszył z wyjaśnieniem Jacek Myszkowski. – Tyle że jest w stroju Adama...
- To znaczy w moim – dodał z wdziękiem Adam Bobryk.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!