Niestety, mimo szybkiego przybycia służb ratunkowych, życia poszkodowanego nie udało się uratować.
Do tragicznego zdarzenia doszło dziś, 1 lipca, około godziny 11 w miejscowości Polaki (powiat siedlecki). Podczas demontażu dachu hali spadł 41-letni mężczyzna. Niestety, mimo szybkiego przybycia służb ratunkowych, życia poszkodowanego nie udało się uratować.
Zmarły to mieszkaniec powiatu siedleckiego. Okoliczności zdarzenia bada obecnie policja pod nadzorem prokuratury.
– Na miejscu prowadzone były czynności z udziałem policyjnych techników i prokuratora. Trwa ustalanie dokładnych przyczyn wypadku. Mężczyzna pracował w zabezpieczeniu w postaci szelek i kasku, mimo tego upadek na betonową nawierzchnię okazał się śmiertelny. Przyczynę śmierci mężczyzny wykaże sekcja – informuje kom. Ewelina Radomyska oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szelki to nie spadochron.Kask chroni przed uderzeniem w głowę a nie przed upadkiem z wysokości....Krawędź dachu i wszystkie otwory w dachu powinny być zabezpieczone. Taśma ostrzegawcza to nie zabezpieczenie! Wszystkie osoby pracujące na wysokości cały czas muszą być przypięte do stałych punktów na dachu albo do dźwigu... Kiedy inspekcja pracy zacznie kontrolować budowy?
Szelki to nie spadochron.Kask chroni przed uderzeniem w głowę a nie przed upadkiem z wysokości....Krawędź dachu i wszystkie otwory w dachu powinny być zabezpieczone. Taśma ostrzegawcza to nie zabezpieczenie! Wszystkie osoby pracujące na wysokości cały czas muszą być przypięte do stałych punktów na dachu albo do dźwigu... Kiedy inspekcja pracy zacznie kontrolować budowy?