Wyobraźcie sobie, że wszystko byłoby inaczej… Hitlerowskie Niemcy zajęły większość Europy i zatknęły sztandar ze swastyką na murach Kremla. Komunizm w Rosji został pokonany. Umocnione Niemcy weszły w posiadanie broni atomowej w tym samym czasie, co Amerykanie. Doktryna wzajemnego odstraszania zapewniła równowagę. Żelazna kurtyna, biegnąca przez Atlantyk i kanał La Manche, przecięła świat na dwoje. W Polsce doszli do głosu zwolennicy realpolitik. Nie ma co bawić się w sentymenty. Trzeba dogadać się ze zwycięzcami. Narodowy socjalizm przetrwa stulecia. Innej drogi nie ma. Wobec zdrady Ameryki i Anglii przyszłość Polski musimy budować w nierozerwalnym sojuszu z III Rzeszą. To, że większość narodu jest przeciw, nie ma znaczenia, historię tworzą wygrani. Powołany z niemieckiej inspiracji Związek Narodowych Socjalistów Polskich tworzy w Warszawie marionetkowy rząd. Trzeba być realistą i ratować narodową substancję.
Hitler umiera, powiedzmy, w 1953. Władzę w III Rzeszy obejmuje Ribbentrop, potępiając błędy i wypaczenia „okresu hitlerowskiego”. Nastaje odwilż. W kraju, pod przewodnictwem Polskiej Zjednoczonej Partii Narodowych Socjalistów, trwa gruntowna odbudowa. W latach 50. nowoczesne autostrady łączą Warszawę z: Berlinem, Wilnem, Lwowem i Kijowem. O: Gdańsku, Toruniu i Poznaniu zapominamy, to przecież „odwiecznie niemieckie” miasta. Na szkolne wycieczki jeździmy do Katynia. Nazwy Auschwitz i Treblinka są tak zakazane, że nieistniejące. Bratnią przyjaźń z III Rzeszą mamy wpisaną do konstytucji. Nauka niemieckiego w szkołach jest obowiązkowa. Najważniejszą datą historii najnowszej staje się 17 września, dzień, w którym na Polskę napadła stalinowska Rosja. O tym, że przewidujący Hitler wkroczył kilkanaście dni wcześniej, pisze się w przypisach albo wcale.
W latach 80., po licznych wolnościowych buntach, okazuje się, że narodowy socjalizm nie wytrzymuje gospodarczej konkurencji z krajami demokratycznymi. Z Berlina idą w świat budzące nadzieję hasła: Neugestaltung und Offenheit. Kolejne państwa europejskie wykruszają się z faszystowskiego bloku. W ślad za kolegami z bratniej niemieckiej partii polscy naziści dochodzą do wniosku, że aby wszystko zostało po staremu, trzeba się zreformować. Wolność! Przejście z narodowego socjalizmu do demokracji i wolnego rynku okazuje się bolesne – masowe bezrobocie, drożyzna, upadek wielu zakładów. Demokracja nie jest idealnym ustrojem, a w faszyzmie nie wszystko było takie złe. W 1995 r., ku ogólnemu zaskoczeniu, wybory prezydenckie pod hasłem: „Wybierzmy przyszłość” wygrywa młody działacz z reformatorskiego skrzydła byłych narodowych socjalistów W 2012 r. na Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej przyjeżdżają kibice z Niemiec. W kraju wybucha gorąca dyskusja, czy mogą w Warszawie zorganizować przemarsz ze swastykami na koszulkach. To przecież niemiecka tradycja.
Piotr Zychowicz publikuje alternatywną historię, w myśl której to Niemcy zostają pokonane, a Rosja wygrywa II wojnę światową, zajmując połowę Europy. Powszechna opinia – to jakieś mrzonki. Tę przypowieść opowiada Hans, który rozumie konieczność dziejów, aby nas przerazić. To znaczy po to, byśmy pojęli nierównowagę.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!