Reklama

Akt oskarżenia przeciwko właścicielowi fermy indyków w Strusach skierowany do sądu

Brak zezwoleń, odpady zwierzęce w pobliskim lesie i realne zagrożenie skażenia środowiska, czyli sprawa fermy indyków skierowana do sądu.

Prokuratura Rejonowa w Siedlcach skierowała do Sądu Rejonowego w Siedlcach akt oskarżenia przeciwko Marcinowi Ch., właścicielowi fermy indyków. Na poczet ewentualnych kar zabezpieczono pieniądze na mieniu przedsiębiorcy.

O tej sprawie pisaliśmy kilkakrotnie. Sprawa ujrzała światło dzienne, gdy mieszkańcy gminy Mordy odkryli w lesie leżącym blisko ujęcia wody w Czepielinie nielegalne składowisko odpadów pozwierzęcych. Znajdowało się w sąsiedztwie fermy indyków.

Na stronie siedleckiej prokuratury ukazał się właśnie komunikat o skierowaniu aktu oskarżenia przeciwko właścicielowi fermy, Marcinowi Ch.. Przypomnijmy, że te odkrycia zbiegły się ze skażeniem wody z ujęcia w Czepielinie bakteriami enterokoki, które występują m.in. w gnojowicy.

Reklama

Kontrola WIOŚ wykazała nieprawidłowości

Inspektorzy z WIOŚ dokonali kontroli w obrębie fermy i położonej nieopodal działki po zgłoszeniu, że z tych miejsc wydziela się uporczywy fetor, a na działce widać resztki piór i cuchnącą ciecz. Podczas kontroli obrano próbki cieczy i warstwy gleby.

W pobranym materiale stwierdzono obecność odpadów zwierzęcych oraz osady z oczyszczalni ścieków – czytamy na stronie prokuratury. - W toku postępowania ustalono również, iż ferma nie posiadała wymaganego przepisami prawa pozwolenia zintegrowanego dla chowu drobiu powyżej 40 000 stanowisk oraz pozwolenia wodno-prawnego na rolnicze wykorzystanie ścieków.

Reklama

Zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi

Prokuratura zaznacza, że mimo tego Marcin Ch. składował odpady i substancje pochodzące z prowadzonej przez niego działalności, w tym wskazane odchody zwierzęce i osady z oczyszczalni ścieków w obrębie fermy oraz na terenie należącej do niego działki.

- Składowanie materiału w taki sposób może stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia człowieka, spowodować obniżenie jakości wody, powietrza lub powierzchni ziemi, zniszczenia w świecie roślinnym lub zwierzęcym. Nieprzetworzone ścieki wylewane do środowiska naturalnego mogą również przyczynić się do trwałego uszkodzenia ekosystemu, przy czym stanowią truciznę dla człowieka – czytamy na stronie siedleckiej prokuratury.

Reklama

Prokurator przedstawił oskarżonemu zarzut, że wbrew przepisom oraz nie posiadając wymaganego pozwolenia zintegrowanego do prowadzenia instalacji do chowu drobiu powyżej 40 000 stanowisk oraz pozwolenia wodno-prawnego na rolnicze wykorzystanie ścieków, składował odpady i substancje pochodzące z prowadzonej przez niego Fermy Indyków, w tym odchody zwierzęce i osady z oczyszczalni ścieków poprzez wywożenie ich pojazdami ciężarowymi na teren należącej do niego działki i pozostawienie ich w takich warunkach i w taki sposób, że może to zagrozić życiu lub zdrowiu człowieka, dla którego stanowią truciznę, lub spowodować obniżenie jakości wody, powietrza lub powierzchni ziemi lub zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym bądź przyczynić się do trwałego uszkodzenia ekosystemu, tj. o czyn z art. 183 § 1 kk.

Marcin Ch. nie przyznaje się do winy

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Marcin Ch. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień.

Reklama

Za czyn z art. 183 § 1 kk może być wymierzona kara 10 lat pozbawienia wolności. W razie skazania oskarżonego obligatoryjnie wobec niego zostanie orzeczona nawiązka w wysokości od 10.000 zł do nawet 10.000.000 zł.

W oświadczeniu prokuratury czytamy też, że w celu zabezpieczenia wykonania kar grzywny, wspomnianej nawiązki i innych dolegliwości finansowych, które mogą być w przyszłości orzeczone wobec oskarżonego, dokonano zabezpieczenia majątkowego na jego mieniu.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    zanik - niezalogowany 2025-12-17 15:31:26

    na takie zuski to jak banke czy dwie zaplci binladen to nic sie mie stanie szybko idrobi

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bartek - niezalogowany 2025-12-17 20:49:56

    Taki mamy klimat... podejrzany a już winny. Szkoda chłopaka od dziecka pracuje, walczy każdego dnia a tu jednego dnia ma wszystko zablokowane. Teraz może się już tylko bronić. I patrzyć jak jego majątek topnieje. A wszystkim zazdrosnym proponuję zaryzykować wszystko i prowadzić tak niepewny biznes.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    J siema - niezalogowany 2025-12-18 17:37:01

    To jest niemożliwe żeby z fermy były takie odpady i aż tyle. Pan Ch jest Kozłem ofiarny płotką i prawdopodobnie ten akt ma ukryć szczupaka. ***

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości