Przed kilkunastoma minutami pod siedleckie Muzeum Regionalne na sygnale podjechało kilka wozów bojowych straży pożarnej. Oficer dyżurny siedleckiej komendy PSP zarządził takie działania, gdyż elektroniczny monitoring w muzeum zasygnalizował zagrożenie pożarowe.
Najprawdopodobniej będzie to jednak fałszywy alarm, gdyż w ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin źle wyregulowane czujki monitoringu kilka razy alarmowały o pożarze. Strażacy przybyli na wezwanie niejednokrotnie muszą oczekiwać na przyjście pracownika placówki (czasami nawet kilkadziesiąt minut), by dostać się do wnętrza budynku i sprawdzić czy nie ma w nim oznak pożaru.
Muzeum co prawda jest w remoncie, ale system alarmowy powinien działać sprawnie. Strażacy mogą szybko dostać się do wnętrza, np. wyważając drzwi. Koszty naprawy drzwi każdorazowo ponosiłaby jednak placówka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!