Reklama

Amstaff pogryzł rowerzystę. Właściciel psa był pijany.

50-letni mieszkaniec gm. Stoczek Łukowski nie zapanował nad swoim psem rasy amstaff, który rzucił się na rowerzystę.


Do zdarzenia tego doszło 25 czerwca około godz. 17.30 w miejscowości Kolonia Jamielnik (gm. Stoczek Łukowski).

Pokrzywdzony zdołał uciec i schronić się w pobliskim składzie budowlanym. Pies ruszył za nim. Rowerzyście pośpieszyli z pomocą pracownicy składu, którzy odgonili zwierzę. 79-latek z ranami szarpanymi nóg został przewieziony do szpitala.   Policjanci odnaleźli właściciela i jego zwierzę na pobliskiej posesji. Kiedy wchodzili na podwórko, zauważyli, że mężczyzna szarpie się z psem. 50-latek nie był w stanie kontrolować zachowania zwierzęcia i zapanować nad nim. Co chwila przewracał się na ziemię. Kiedy zauważył policjantów, zdołał się podnieść. Amstaff, który miał na szyi zawiązany pas do mocowania ładunków,  wyrwał się właścicielowi i ruszył w kierunku policjantów, próbując ich zaatakować. Jeden z funkcjonariuszy wyjął broń służbową i oddał strzał ostrzegawczy w górę, by odstraszyć  zwierzę.     Chwilę później agresywny amstaff został uwiązany. Pies został oddany na obserwację. Na szczęście pies miał aktualne szczepienia. Jego właściciel w chwili zdarzenia miał blisko 2,5 promila alkoholu. Mężczyzna został umieszczony w policyjnym areszcie. G rozi mu kara do roku pozbawienia wolności.   R.L.R./KWP Lublin (opr. Ana)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama