Ok. godz. 6.30 w Bojmiu (gmina Kotuń) białoruski autokar wiozący prawie 30 osób z nieznanych powodów zjechał na pobocze i uderzył w drzewo.
Trzy osoby, w tym kierowca, odniosły niegroźne obrażenia. Nie chciały jednak udzielenia pomocy lekarskiej. Ruch w tym miejscu odbywa się wahadłowo. Na miejscu są dwie jednostki straży pożarnej. Kierownik miejskiego Wydziału Zarządzania Kryzysowego Andrzej Grzywacz organizuje zastępczy transport, by ludzie, którzy wyszli z autokaru nie marźli na mrozie. (JMM)Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!