Siedem bezpańskich psów, które wzbudzały niepokój mieszkańców Kowies (gm. Bielany), zostało ostatecznie odłowione przez fundację. Policja ustaliła, że wcześniej nie otrzymała w tej sprawie oficjalnych zgłoszeń.
Jak informuje sokołowska policja bezpańskie psy, które przez ostatni czas przebywały na jednej z nieogrodzonych posesji w Kowiesach (gm. Bielany) i wywoływały poczucie zagrożenia wśród części mieszkańców, zostały 4 grudnia odłowione. Akcję przeprowadziła fundacja spoza powiatu sokołowskiego.
Sprawą zajęła się miejscowa policja po tym, jak informacje o agresywnych zwierzętach pojawiły się w mediach. Jak ustalił dzielnicowy, właściciel posesji, do której przybłąkały się zwierzęta, od dłuższego czasu starał się zapewnić im opiekę i znaleźć nowy dom. Okazało się jednak, że osoba, której wypowiedzi posłużyły dziennikarzom, nie zgłaszała wcześniej sprawy na policję.
– Kobieta, której wypowiedzi w sprawie agresywnych psów pojawiły się w mediach, nie informowała wcześniej o tym policji. Powiadomiła jedynie dziennikarza - informuje Dominika Ślepowrońska z KPP w Sokołowie Podlaskim. - Apelujemy do mieszkańców, że gdy zauważą błąkające się agresywne lub mogące stwarzać zagrożenie proszeni są o pilny kontakt z policją pod numerem 112 lub z najbliższym posterunkiem.
Policja przypomina również właścicielom zwierząt o ich obowiązkach. Psy powinny być pod stałym nadzorem, a posesje odpowiednio zabezpieczone, tak by zwierzęta nie mogły samowolnie ich opuszczać. Za nieprzestrzeganie tych zasad grozi mandat do 1000 zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zastanawiam się kiedy media tak nisko upadły.. nie przyjadę nie sprawdzą o co chodzi... tylko słuchają kobiety która jest skonfliktowana z połową ulicy na której mieszka i sama się chwali, że ma rentę "wariacką" i nikt jej nic nie zrobi... mieszkam w Kowiesach sytuacja wyssana z palca
przyjeżdżam często do rodziców do Kowiesy nie ma tam zagrożenia z tego co wiem było tam kilka bezpańskich psów które były dokarmione ale co w tym złego, że ktoś nie chce żeby pies chodził głodny ... to Państwo powinno zapewnić opiekę bezpańskim zwierzętom a nie starci ludzi z głodowej emerytury
Zastanawiam się kiedy media tak nisko upadły.. nie przyjadę nie sprawdzą o co chodzi... tylko słuchają kobiety która jest skonfliktowana z połową ulicy na której mieszka i sama się chwali, że ma rentę "wariacką" i nikt jej nic nie zrobi... mieszkam w Kowiesach sytuacja wyssana z palca
przyjeżdżam często do rodziców do Kowiesy nie ma tam zagrożenia z tego co wiem było tam kilka bezpańskich psów które były dokarmione ale co w tym złego, że ktoś nie chce żeby pies chodził głodny ... to Państwo powinno zapewnić opiekę bezpańskim zwierzętom a nie starci ludzi z głodowej emerytury