Pomimo coraz mniejszej ilości wolnego czasu, zdarza mi się oglądać telewizję a ponieważ jestem już w wieku dojrzałym, to coraz częściej sięgam po programy publicystyczne, niestety z coraz mniejszym upodobaniem. Włączam program z nadzieją, że poznam określoną opinię w danej materii, bądź usłyszę rzeczowe odpowiedzi na zadawane pytania a tu co?
Z ekranu słyszę kakofonię dźwięków, słyszę wymieszane ze sobą głosy, każdy chce przekrzyczeć adwersarza, często dziennikarze prowadzący audycje nie są w stanie zapanować nad zacietrzewieniem mówców a ja w związku z tym pytam: Gdzie jest ich kultura osobista? Gdzie jest elementarny szacunek do nas telewidzów? Dlaczego tak często przychodzą nieprzygotowani? Dlaczego nie maja szacunku dla reprezentantów odmiennych światopoglądów? Dlaczego wreszcie nie mają szacunku dla pieniędzy podatników, które z takim upodobaniem i wprawą konsumują?
Zadałem wiele pytań, na które jak sądzę nie otrzymam odpowiedzi a jeśli nawet, to zapewne w stylu: spadaj buraku!
Burak opuści uszy będzie spadał, bo nie mnie maluczkiemu pouczać wielkich tego świata, odejdę jednak z niesmakiem a jednak z nadzieja, ze może nadejdzie wreszcie taka chwila, że z ekranu telewizora popłyną słowa które zrozumiem, które zaspokoją moją ciekawość, słowa którym będzie towarzyszył uśmiech uprzejmy a nie drwiący… Że telewizja będzie niosła pod strzechy dobre wzorce i przestanie pokazywać ludzi, którzy przed szerokim audytorium zachować się nie potrafią ...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!