Kolejny raz nie dojechałem do pracy na czas. Tym razem autobus nie został wpuszczony na przystanek, tylko pojechał objazdem, bo drogowcy frezowali stary asfalt i dowiedziałem się, że przygotowują się do położenia nowego asfaltu. Dzwoniłem do MPK, pytając, dlaczego nie było informacji na przystanku o objeździe - odpowiedź mnie poraziła: "firma, która wykonuje tą inwestycję, nie przekazuje nam informacji o planowanych zamknięciach drogi".
O problemach dowiadujemy się od kierowców, dzwonimy do Wydziału Dróg Urzędu Miasta lub do wykonawcy, aby uzyskać bliższe informacje, ale zawsze jest to za późno, bo na informowanie pasażerów już nie ma czasu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!