Reklama

Co z wyborczymi cienkopisami?

A jednak było doniesienie na policję.

W dniu wyborów internautka z gminy Mińsk Mazowiecki poinformowała o rzekomych nieprawidłowościach podczas głosowania. Z jej relacji wynikało, że w lokalu wyborczym w Hucie Mińskiej używa się cienkopisów ścieralnych. Post stał się popularny i zaczął krążyć po sieci. Ale po dwóch godzinach został usunięty z internetu.

Jednak po godz. 18.00 biuro PKW poinformowało o zaistniałym incydencie Mińską Komendę Policji. Policjanci odszukali osobę, która wzięła z lokalu cienkopisy, prawdopodobnie po to, żeby zrobić zdjęcia i zamieścić jej w internecie. Widniał na nich napis: „Toma zmywalne”. Cienkopisy zostały zabezpieczone.

Reklama

- Po wstępnych czynnościach udało się ustalić że cienkopisy, o których mowa, nie są ścieralne z papieru, ale np. z ciała, plastiku czy odzieży - informuje Marcin Zagórski, oficer mińskiej policji. - Trudno więc w tym przypadku mówić o sfałszowanych wyborach. Niemniej przesłuchania trwają i sprawa zostanie skierowana do prokuratury - dodaje.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości