Reklama

Człowiek może zapomnieć portfela

Jest noc z poniedziałku na wtorek około godz. 1.30 dzwoni żony telefon. Okazuje się, że nasza koleżanka zaczyna rodzić. Trzeba zawieść ją szybko do szpitala na porodówkę . Sprawnie dojeżdżamy do izby przyjęć w łukowskim szpitalu. Sylwia zostaje przyjęta na oddział. Wszystko ok. mogę wracać do domu. I tu niespodzianka - dojechałem tylko do szlabanu, a pan ochroniarz każe mi zapłacić za wjazd na teren szpitala 3 zł.

Ok. Szybkie sprawdzenie kieszeni i pech portfel w domu . Proszę pana ochroniarza o wypisanie faktury, opłacę jutro. Podaję mu dowód osobisty, pan na to, że nic z tego on tylko gotówkę  przyjmuje. Tłumaczę, że  nie mam, pan na to, że  mogłem nie wjeżdżać na teren szpitala.
Ewentualnie mogę zostawić dowód lub prawo jazdy i rano odebrać jak kasę dowiozę . Po tekście ochroniarza, że mogłem nie wjeżdżać z zaczynającą rodzić kobietą pod izbę przyjęć tylko ją prowadzić około 200 m z parkingu , ciśnienie mi skoczyło i stwierdziłem że żadnych dokumentów nie będę zostawiał i poprosiłem o wezwanie policji . Pan ochroniarz bardzo się zdenerwował i zaczął swoją tyradę słowną podniesionym głosem ,że sprawiam problemy, on nie będzie wzywał policji, mam zostawić dowód i nie zawracać mu głowy.  W tym momencie pod szpital podjechała siostra rodzącej koleżanki ,pożyczyłem od niej te nieszczęsne 3 zł.

Mam pytanie dlaczego ochrona nie może spisać mnie z dowodu i wystawić rachunku , faktury lub innego dokumentu z odroczonym terminem zapłaty? Przecież o godzinie 2 w nocy nie wjechałem pod izbę przyjęć, żeby sobie samochód zaparkować . Czasami w nagłych i stresujących sytuacjach można zapomnieć portfela .

POZDRAWIAM REDAKCJĘ   

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości