W miejscowości Podnieśno na DK nr 63 doszło do czołowego zderzenia dwóch samochodów osobowych.
- Samochodami podróżowali tylko kierowcy. Obaj zostali ewakuowani z pojazdów przez strażaków. Jedna osoba jest nieprzytomna. Obie osoby poszkodowane zostały przekazane załogom karetek pogotowia. Droga jest nieprzejezdna - informuje kpt. Daniel Czapski z KM PSP w Siedlcach.

AKTUALIZACJA
Do tragicznego wypadku drogowego doszło dziś około godziny 8:30 na drodze krajowej nr 63, na wysokości km 256,1 w miejscowości Podnieśno (ul. Mazowiecka 2).
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że do czołowego zderzenia doszło poza terenem zabudowanym, na prostym odcinku drogi. W zdarzeniu brała udział kierująca samochodem marki Hyundai i30, 43-letnia mieszkanka powiatu sokołowskiego, jadąc w kierunku Siedlec i kierująca samochodem Renault Captur, 27-letnia mieszkanka Sokołowa Podlaskiego jadąca w przeciwnym kierunku.
– W wyniku zdarzenia 43-letnia kierująca pojazdem marki Hyundai poniosła śmierć na miejscu. Druga uczestniczka wypadku w stanie ciężkim została przetransportowana do szpitala – przekazuje mł. asp. Barbara Jastrzębska z Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach.
Droga krajowa nr 63 w miejscu zdarzenia jest całkowicie zablokowana. Dla kierowców zorganizowano objazd przez parking firmy Solbet. Utrudnienia w ruchu mogą potrwać kilka godzin.
Na miejscu pracują policjanci pod nadzorem prokuratora. Trwają czynności mające na celu ustalenie dokładnych okoliczności i przyczyn wypadku.
Godz. 14. Droga jest juz przejezdna.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ta droga jest przeklęta. Co najmniej raz w miesiącu jakis wypadek. Wyciac ten las kolo Solbetu bo nic nie widac, do tego ograniczenie prędkości
Zgadzam się ta droga jest niebezpieczna w odniesieniu do ruchu jaki musi obsłużyć. Jednak bardziej niebezpieczni są jej użytkownicy. Wloką się 50-60 na godzinę poza obszarem zabudowanym, ciągną za sobą "ogony" często po kilkanaście aut. Do tego przeloty przez miejscowości, spowolnienia. Niecierpliwość innych, głupie manewry, ryzykowne wyprzedzanie. Tak to chleb codzienny tego odcinka. Jednak wszystko w rękach kierowców. Obyście dojechali bezpiecznie.
Las nic nie ma do tego jeśli ludzie jadący za kółkiem nie używają tego co ma się pod włosami na głowie.
Do "Kloska" Ale ci co jechali 50-60km/h to dojechali zapewne. Z drugiej strony... jak jedziesz "taczką" to nie bierz się za wyprzedzanie, bo "taczka" do tego się nie nadaje... jedź też 50-60km/h, a dojedziesz. Jak masz "wyścigówkę" to też musisz wiedzieć, w których momentach zmieniać biegi, aby moment obrotowy na kołach był optymalny... jak nie wiesz, to nie polecam ekstremalnego wyprzedzania... tylko 50-60km/h ;-)
Nie przeklęta tylko wolniej, wolniej tam zawsze zdążymy.
To nie las tu jest winien. Tylko ludzie.
Po co wycinać las? Wystarczy ograniczenie prędkości zgodnie ze znakiem.
A, i odłożyć telefon na czas podróży.
Ten przystanek nie powinien być w tamtym miejscu. O tym że bus stoi żeby zabrać ludzi dopiero widać jak już się za zakret wyleci i krótka droga hamowania jest do przystanku. Jakieś parę minut po 8 na tym przystanku spacerowała kobieta z bloku po ulicy w tą i spowrotem. Może chciała ją ta kobieta co zginęła ominąć i przez to się zderzyły.
Dokladnie, ten przystanek nie powinien tam być bo nawet nie ma zatoczki zeby ten bus mogl zjechac z ulicy.. juz kiedyś tam był wypadek ze auto wjechało w przystanek. A tam czesto ludzie czekaja na busa. O krok od podwojnej tragedii.
Jeżdżę tą trasą codziennie i codziennie trafia sie ktoś wyjątkowy. Wyprzedzanie czesto kolumny samochodów i hamowanie auta ktore jedzie w drugą stronę, ludzie non stop w telefonach, gooowniarze ktorzy wyprzedzają przed samym zakrętem, wzniesieniem bo mu sie tak bardzo spieszy. Czy czasem nie warto jest dojechać 2 minuty pozniej niż nie dojechać wcale. Troche rozwagi Technologia za nas jechac nie bedzie a jedynie nam pomagać. Nie zawsze to jednak działa tak jak człowiek by chciał
Komentarze mówiące o nie zachowaniu prędkości oraz ewentualnym telefonie podczas jazdy są bardzo bolące, szczególnie dla rodziny zmarłej. W tym wypadku ***piesza, kobieta poruszająca się w sposób nieprzewidywalny w okolicy przystanku. Kierująca zapewne chciała uniknąć potrącenia i odbiła w lewo, przez co straciła sama życie. Piesza stanowi codziennie zagrożenie, jest to osoba która wymaga opieki socjalnej. Może odpowiednie służby zajmą się sprawą, żeby uniknąć kolejnych tragedii.
Ludzie, dwie młode kobiety. Dzisiaj rano przejeżdżałem może 20 minut po wypadku, strażacy wycinali, jak zobaczyłem to się łza zakręciła bo wiedziałem, że Ci z przodu to w.... Proszę nie pisać bzdur, tu nie było na pewno wyścigów. Boje się o to, że ludzie nawet za kierownicą siedzą w telefonach, nie chcę broń Boże nikogo za ten wypadek winić ani osądzać ale to co widzę na co dzień jadąc i wracając z pracy to jestem w szoku. 45 lat mam
Ta droga jest przeklęta. Co najmniej raz w miesiącu jakis wypadek. Wyciac ten las kolo Solbetu bo nic nie widac, do tego ograniczenie prędkości
Zgadzam się ta droga jest niebezpieczna w odniesieniu do ruchu jaki musi obsłużyć. Jednak bardziej niebezpieczni są jej użytkownicy. Wloką się 50-60 na godzinę poza obszarem zabudowanym, ciągną za sobą "ogony" często po kilkanaście aut. Do tego przeloty przez miejscowości, spowolnienia. Niecierpliwość innych, głupie manewry, ryzykowne wyprzedzanie. Tak to chleb codzienny tego odcinka. Jednak wszystko w rękach kierowców. Obyście dojechali bezpiecznie.
Las nic nie ma do tego jeśli ludzie jadący za kółkiem nie używają tego co ma się pod włosami na głowie.