„Nikt ci nie da tyle, co polityk przed wyborami obieca”. W tym powiedzeniu kryje się wiele prawdy. Jednak mimo że obietnice wyborcze często pozostają tylko obietnicami, ludzie chcą je słyszeć, zwłaszcza gdy miło brzmią i upewniają nas w przeświadczeniu, że po tych wyborach to już na pewno będziemy piękni, zdrowi i bogaci.
Za miesiąc kolejne wybory (tym razem samorządowe), więc znów, tym razem z ust polityków lokalnych, padnie wiele obietnic. A co z tymi złożonymi podczas poprzednich wyborów?
W ręce wpadła mi ulotka z 2018 roku, sygnowana przez ówczesnego kandydata na burmistrza Węgrowa, a dziś burmistrza, Pawła Marcheli. Obietnic w niej moc (aż 18 punktów), przyjrzyjmy się więc, co z nich Pawłowi Marcheli, już jako burmistrzowi, udało się zrealizować.
Jak się okazuje, burmistrz Paweł Marchela spełnił większość obietnic nakreślonych w swoim programie
wyborczym. W ciągu 5 lat zrealizował też wiele przedsięwzięć, na które ściągnął do miasta ponad 100 mln zł środków zewnętrznych. Węgrów stał się miastem, w którym dużo się dzieje i o którym na zewnątrz się mówi w pozytywnym kontekście. Czy to jednak pomoże w skutecznych staraniach się o reelekcję? To już zależy od mieszkańców. Trzeba jednak mieć na względzie i to, że mieszkańcy Węgrów lubią dokonywać bardziej lub mniej racjonalnych zmian. Można stwierdzić, że Węgrów jest jak kapryśna panna, która swoich burmistrzów zmienia jak rękawiczki (Paweł Marchela jest już 8. burmistrzem od 1990 roku). Więc 7 kwietnia wszystko się może zdarzyć.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze