Starszy pan od pewnego czasu "mieszka" pod drzewem na rogu ulic Armii Krajowej i 3 Maja w Siedlcach. Nie czuć od niego alkoholu. Nie jest agresywny. Od czasu do czasu robi bardzo skromne zakupy w Tesco, a potem... wraca do "swojego M1".
Być może jest schorowany. Być może tak ułożyło mu się życie, że wylądował na ulicy.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!