Reklama

Czy siedlczanie będą mieć ciepło? Dlaczego nagrywano pracowników PEC?

Prezydent Siedlec Andrzej Sitnik i prezes PEC Marzena Komar na specjalnie zwołanej konferencji prasowej zapewniali, że mieszkańcy Siedlec mogą być spokojni: będą mieć ciepłą wodą i ciepłe kaloryfery.

Wiadomo jednak, że na placu PEC znajduje się węgiel, który wystarczy na opalanie do połowy listopada. Pozostały jest zakontraktowany i dopiero ma zostać dostarczony. Na początku przyszłego roku firma będzie używała gazu do wytwarzania energii cieplnej. Czy to wpłynie na wysokość rachunków za ogrzewanie? Gaz jest sporo droższy niż węgiel. Na razie ani prezydent ani pani prezes nie chcieli o tym mówić.

Podczas konferencji pytaliśmy m.in. o pismo 1/3 załogi PEC, w którym pracownicy przestrzegali, że remonty w PEC się przedłużają, co może grozić brakiem ogrzewania.

Reklama

- Nie ma takiego niebezpieczeństwa - zapewniał Anrzej Sitnik dodając, że pism powstało z inspiracji politycznych nie określając jednak kto miałby to inspirować. Prezydent dodał, że pismo było wynikiem m.in. zmian wprowadzonych przez prezes, która wprowadziła karty pracy i nie pozwala na spóźnienia i wychodzenie w trakcie pracy.

Zapytaliśmy również o to dlaczego na spotkaniu nagrywano pracowników, którzy wypowiadali się na temat firmy. - Żeby nikt nie powiedział, że było inaczej niż było w rzeczywistości - mówił prezydent.

Reklama

Do sprawy wrócimy w najbliższym wydaniu "TS".

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości