Istnieje spore prawdopodobieństwo, że Straż Miejska w Garwolinie będzie działała tylko do końca bieżącego roku. Strażnicy znaleźli się na cenzurowanym radnych Stowarzyszenia dla Garwolina, którzy chcą rozwiązać tę formację. Przeciwny likwidacji straży jest burmistrz Garwolina Tadeusz Mikulski. Głównymi rozgrywającymi są jednak radni.
– Nasi strażnicy zajmują się tylko łupieniem mieszkańców – mówi Marek Janiec, przewodniczący Rady Miasta w Garwolinie. – Nieprawda – odpowiada mu Tadeusz Poczek, komendant Straży Miejskiej.
Niektórzy podejrzewają, że sprawa ma podłożone polityczne. Bez wątpienia od kilku miesięcy na linii strażnicy – radni dość mocno iskrzy.
Podobno konflikt zaczął się w maju bieżącego roku. Wtedy Krzysztof Wielgosz, radny Stowarzyszenia dla Garwolina oświadczył na sesji, że jeśli rodzice dzieci z przedszkola „Mały Olimpijczyk” dostaną mandaty za niewłaściwe parkowanie w dniu, kiedy w placówce odbywała się impreza, on sam złoży wniosek o rozwiązanie Straży.
– To było kuriozalne, że radny groził nam za właściwe wykonywanie zadań – mówi Tadeusz Poczek.(...)
Więcej w papierowym i e-wydaniu "TS" (nr 37)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!