Reklama

Czy wikary podglądał mężczyzn w toalecie?

Mieszkańcy Łukowa są w szoku. W walentynki gruchnęła wieść: ksiądz podglądał mężczyznę w toalecie galerii handlowej! I nagrywał to telefonem komórkowym!

Jedni w to nie wierzą, inni twierdzą, iż to atak na Kościoł, a kolejni mają dowód, że w polskim klerze źle się dzieje...

Gdy media podały informację, że w Lublinie policja zatrzymała łukowskiego księdza, podejrzanego o nagrywanie obnażonego mężczyzny w toalecie galerii handlowej, szybko zaczęto dodawać, że chodzi o 37-letniego wikariusza z Łukowa. Sprawa nabierała coraz bardziej sensacyjnego charakteru, ponieważ portale internetowe prześcigały się w informowaniu o kolejnych szczegółach. Podobno przyłapany na gorącym uczynku wikariusz tłumaczył policji, że jest niewinny i nie wie, o co chodzi. A, zdaniem mediów, „grasował” od jesieni ubiegłego roku i to w niejednym obiekcie handlowym w Lublinie. By podglądać panów w toaletach, miał blokować drzwi kilku kabin i w ten sposób zmuszać potencjalne ofiary do korzystania akurat z tej, w ścianie  której wywiercił wcześniej otwór pod obiektyw. Zgłoszenia w tej sprawie policja miała otrzymywać rzekomo już pod koniec 2022 r. Funkcjonariusze mieli wówczas zabezpieczyć ślady i rozpocząć poszukiwania  podglądacza, ale bez skutku.

Reklama

Ile w tym prawdy? Nadkom. Kamil Gołębiowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, nie potwierdza tych rewelacji. Mówi jednak, że 9 lutego w godzinach wieczornych policja otrzymała zgłoszenie z jednej z lubelskich galerii handlowych.

– Pokrzywdzony, klient tego obiektu, poinformował nas, że kiedy korzystał z jednej z toalet, nieznany mężczyzna próbował go nagrywać telefonem komórkowym. Funkcjonariusze z patrolu, skierowani do galerii, zatrzymali wskazanego mężczyznę. Okazało się, że to 37-latek z powiatu
łukowskiego – dodaje rzecznik. (...)

Reklama

Kamil Gołębiowski nie chce zdradzić, jaki zawód wykonuje mężczyzna, zatrzymany przez lubelską policję. Ks. Jacek Świątek, rzecznik prasowy siedleckiej kurii, potwierdza jednak, że to duchowny.  Jak dodaje, decyzją biskupa został on odsunięty od pracy duszpasterskiej w łukowskiej parafii i przeniesiony w miejsce odosobnienia.

Szerzej o tej sprawie piszemy na łamach papierowego i e-wydania (kup teraz) Tygodnika Siedleckiego .

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama