Reklama

Decyzja zaskoczyła wielu

Zbigniew Marciniuk, dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Garwolinie, został w zeszłym tygodniu odwołany ze stanowiska.Taką decyzję podjął Zarząd Powiatu Garwolińskiego.

Powodem miało być to, że zdaniem zarządu, dyrektor dopuścił się poważnych zaniedbań zwiazanych z funkcjonowaniem placówki. Jego obowiązki od zeszłego tygodnia pełni dotychczasowa zastępczyni, Barbara Sewruk. Po tej decyzji w Garwolinie zawrzało. Zbigniew Marciniuk kierował bowiem największą szkołą w powiecie garwolińskim i jedną z największych w województwie mazowieckim. W Garwolinie nie brakuje jego obrońców. Zarzuty, jakie się mu teraz stawia, są poważne. Skąd się wzięły? Nowy starosta garwoliński, Grzegorz Woźniak, miesiąc po objęciu funkcji zlecił przeprowadzenie kontroli gospodarki finansowej szkoły. – Okazało się, że jest szereg nieprawidłowości – mówi G. Woźniak. – Same zalecenia pokontrolne to kilkadziesiąt punktów. 
Są zarzuty, czas na obronę 
Główne zarzuty to m.in. działanie szkoły na podstawie niezatwierdzonych arkuszy organizacyjnych na rok 2006/2007, nierozliczanie paliwa kupowanego do samochodów służbowych, nieodprowadzanie podatków od talonów wydawanych na święta i od świadczeń wypłacanych emerytom i rencistom. Wśród zarzutów pojawiają się również te, mówiące o przekroczeniu czasu pracy przez niektórych nauczycieli. Niektórzy z nich pracowali nawet ponad 40 godzin tygodniowo, co jest niezgodne z Kartą Nauczyciela. Mowa jest również o tym, że w dokumentacji szkoły nie ma umowy ani rachunków świadczących o tym, że osoba wynajmująca szkolną kawiarenkę płaciła czynsz. Osoba przeprowadzająca kontrolę stwierdziła też nieprawidłowości w rozliczaniu pieniędzy z Komitetu Rodzicielskiego. „Zbigniew Marciniuk (...) przede wszystkim z powodu braku nadzoru ponosi odpowiedzialność za stwierdzone nieprawidłowości w gospodarce finansowej szkoły i za nieprawidłowe wykorzystywanie środków finansowych. 

Liczba stwierdzonych uchybień i nieprawidłowości świadczy o całkowitym braku nadzoru nad czynnościami wykonywanymi przez podległych pracowników” – napisano w oficjalnym uzasadnieniu starosty, jakie mogli przeczytać garwolińscy radni. Sprawa była zresztą konsultowana z Kuratorium Oświaty w Siedlcach. Do tej jednostki zarząd powiatu wystąpił o opinię w sprawie odwołania dyrektora. Była ona pozytywna. Sam starosta odcina się natomiast od posądzeń mówiących o tym, że była to decyzja polityczna (starosta jest z PiS, a Z. Marciniuk należy do Wspólnoty Powiatowej). – Nigdy nie podjąłbym takiej decyzji ze względów politycznych – tłumaczy G. Woźniak. – Zleciłem kontrolę, bo już wcześniej słyszałem, że w tej szkole dochodzi do nieprawidłowości. Sami nauczyciele przychodzili i o tym informowali. Więc co miałem robić? Udawać, że wszystko jest w porządku?

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama