W niedzielę, 24 sierpnia, w Wodyniach odbyły się obchody Dni Gminy połączone z Dożynkami Gminno-Parafialnymi. Uroczystości rozpoczęło uroczyste otwarcie i poświęcenie nowej placówki dla najmłodszych – żłobka i przedszkola „Wodmiś”.
Po mszy świętej barwny korowód dożynkowy przeszedł do parku podworskiego, gdzie odbył się ceremoniał i tradycyjne obrzędy. Oficjalna część święta plonów ustąpiła miejsca festynowi, który jak co roku miał również wymiar charytatywny – mieszkańcy i goście wspierali Patryka.
Na scenie pojawiły się lokalne zespoły i artyści: Zespół Pieśni i Tańca „Chodowiacy”, śpiewacze grupy Wolenianki i Młynarzanki oraz Kapela Ludowa „Chodowiacy”. O 16.30 strażacy przygotowali widowiskowe pokazy, a dzieci mogły korzystać z gier, zabaw i animacji. Nie zabrakło także stoisk Kół Gospodyń Wiejskich z domowymi specjałami, stoisk handlowych oraz atrakcji dla najmłodszych. Kulminacją Dni Gminy Wodynie był koncert zespołu Enej.
Tegoroczne Dni Gminy Wodynie udowodniły, że tradycja może iść w parze z dobrą zabawą i nowoczesnymi atrakcjami. Wydarzenie zgromadziło mieszkańców całej gminy i licznych gości, którzy wspólnie świętowali, bawili się i wspierali szczytny cel.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
było bardzo słabo, mało było ludzi
to prawda słabo było
To nie ma znaczenia, bo kasy jakiej spodziewał się proboszcz, to i tak ją uzyskał.
Piszą i mówią "tradycja, tradycja" , a zapraszają zespól ukraiński i to z nazwą od pseudonimu Petro Olijnyka, nacjonalisty ukraińskiego i pułkownika UPA, który był odpowiedzialny za mordy na ludności polskiej na Wołyniu podczas II wojny światowej. Kto pomyślał, ze ludziom ze wsi wszystko jedno kogo słuchają, aby muzyka była rytmiczna? To już disco polo lepsze, a pewnie i tańsze byłoby.
Jestem na jednych dożynkach a tu jakiś klown z tęczowym upierzeniem i repertuarem poniżej pasa, nazwiska nie pomnę ale jego stękanie dotyczyło rozkładania kończyn dolnych przez dziewczynę. Na drugich z kolei jakiś ukr 1,05 wzrostu z harmoszką udawał zapiewajłę zza wschodniej granicy. Czy nie ma już polskich wykonawców żeby zapraszać i płacić potomkom bandyty Eneja? Żenada i wstyd dla organizatorów.
było bardzo słabo, mało było ludzi
to prawda słabo było
To nie ma znaczenia, bo kasy jakiej spodziewał się proboszcz, to i tak ją uzyskał.