Dostałem dziś pod opiekę 2-letniego wnuczka. Żeby go przewieźć do domu, poszedłem z nim na postój taksówek. I osłupiałem. Kierowca odmówił zabrania nas swoim samochodem, bo... nie miałem fotelika dla dziecka. A ja się pytam, czy to ja go powiniennem mieć, czy on, jako osoba, świadcząca usługi przewozowe? Z wnuczkiem poszedłem do domu pieszo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!