Hiphopowy maraton nad siedleckim zalewem trwa.10 wykonawców, dwa dni koncertów, line-up, jakiego życzyłby sobie każdy fan hip-hopu. Dzisiaj drugi dzień „Before Festival”.
Otwarcie bramek o 16.00. A na scenie pojawią się:
- SZPAKU
-SOBEL
️- JAN RAPOWANIE
️- PAKTOFONIKA
- CHIVAS
Ważna informacja! Bilety możecie kupić tylko online na stronie beforefestival.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To co się działo rok temu to radzę przemilczeć. Poziom syfu pozostawiony był w okolicach wysypiskach śmieci. W tym roku to ogarnęli mniej więcej i koło 4 chodzą tak zwani wolontariusze zbierających cały syf. Młodość ma swoje prawa to racja, ale każdy kosz zapchany po uszy, a najgorsze są butelki w wodzie. Nie chodzi tutaj o segregację czy jakiś eko świrów, tylko o pozostawienie śmieci przynajmniej w jednym punkcie, a nie na obszarze 20 metrów od jednego stanowiska. Ogólnie to życzę dobrej imprezy. Pomimo wszystko jest 2 tysiące razy lepiej niż rok temu.
Do rana łupią . Mieszkańcy się cieszą.
słówka typu "kur...a" słychać aż na Warszawskiej, super "kulturalny" festiwal, raczej patologii
A Zenka Martyniuka i Maryli Rodowicz nie zaprosili ? Tylko ;Wronu ,Sopel i Patafionika słabo za to głośno :D
Kolejny dzień zakłócania ciszy i spokoju mieszkańców. To że jest hałas na całym osiedlu warszawska to jedno, ale jakim prawem muzyka gra głośno po 22:00?! Jest cisza nocna. Dlaczego organizator zawłaszczył sobie teren koło stanicy, który jest ogólnodostępny - w tym ogrodzenie ścieżki dla pieszych i rowerzystów… nie jestem przeciw koncertom, ale są jakieś granice. Trzeba szanować mieszkańców.
A jaki majestat prawny, litera prawa zawłaszczyła noc i ustaliła jakąś ciszę nocną? Czemu do 22, a nie do 21, czy 23? Jest wiele firm co pracują na 3 zmiany, jest wiele zawodów co pracują w świątek piątek, straż, policja, pogotowie, nawet Biedronka na ulicy Rynkowej, czy dowolna stacja paliw, pogotowie gazowe, czy wodociągi itd. itd. Jakaś grupa X ludzi ustaliła, że o tej porze do tej można hałasować, a później już nie. Chore, młodzi ludzie niech w te 2 dni w roku z najkrótszą nocą niech się bawią, ale przynajmniej niech nie śmiecą, bo to obciach. A muzykę to słyszę nawet z okolic Carrefoura. Dobrze, że ich odgrodzili w tym roku, bo rok temu to był jeden wielki śmietnik.
W polskim prawie nie istnieje pojęcie "ciszy nocnej"
Oczywiście że nie istnieje w prawie coś jak cisza nocna bo zakaz immisji, zakłócania porządku i hałasu obowiązuje całą dobę! I nie ma znaczenia czy coś jest głośne i jak głośne. Wystarczy że komuś przeszkadza. Czyjeś prawo do czegoś nie może ograniczać praw pozostałych np do wypoczynku. Chcą drzeć ryja? Na pole wypad. Z dala od ludzi.
Szkoda ze nie mysla o ludziach ktorzy mieszkaja nad zalewem , ludzie maja dzieci , pracuja , a tu bydlo , 2: 15 jak wracali po koncercie to dopiero dantejskie sceny sie dzialy , ktos kto pozwala organizowac takie imprezy nad zalewem powinnien poniesc konsekwencje .
Otrzymali zgodę UM i nowych władz Siedlec. Poprosili otrzymali. Nie marudzić że głośno. Miasto tonie w długach PiS robi co może , kredytu od kredytu od kredytu już się nie da wziąć chyba że zastawi miasto. Więc z koncert drobne na ich premie będą.
jakie miasto tacy mieszkańcy, takie koncerty są codziennością w normalnych miastach, tylko w tej dziurze jest coś RAZ NA ROK i ludziom przeszkadza nawet to, powinniście się cieszyć że tu się w ogóle coś dzieje, a nie tylko wegetacja i umieralnia 22:00 i spać.
Zgadzam się. Też mieszkam nad Zalewem. Na szczęście już nie długo. Wynoszę się z tego syfiastego miasta w którym nie szanuje się ludzi pracy którzy utrzymują ten burdel. Firmę zabieram ze sobą. Podatki zapłacę w gminie która mnie uszanuje. Gdzie pójdę do Wójta i mnie wysłucha. A nie Siedlce gdzie napisano mnóstwo pism do UM w sprawie ciszy nocnej i wszystkie olane. Niedługo w tym mieście zostaną tylko ci co muszą, patologia, nygusy i bezrobotni. Ludzie zamożni i przedsiębiorczy uciekają pod miasto i to trwa od paru lat. I wtedy niech grają i przez cały rok jak będą mieć za co.
mieszkaniec Siedlec już spłakałeś się? do roboty bo firma czeka, niby masz firmę, a nie czaisz ze takie duże eventy to szansa zarobku dla mieszkańców i biznesów, nawet nie wiesz co się działo w hotelach przez ten weekend zarobili więcej niż przez cały rok, nie było żadnego pokoju wolnego w żadnym hotelu, ale więcej takich narzekaczy to się będziemy cofać, a nie rozwijać, jak ci się nie podoba miasto to leć na wieś widocznie taka twoja natura...
jak kupowales mieszkanie nad zalewem to chyba miales swiadomosc ?? Czy taki jestes ciemny?
Nie rozumiem dlaczego taka "impreza" nie zacznie sie powiedzmy o 15 i do 22? 7 godzin malo? Mozna sie chyba wystarczajaco nasycic muzyka i innymi substancjami? Co to za moda zeby muzyke, darcie ryja i libacje uskuteczniac w nocy? Czy w dzien czy w nocy widac bydlo i slome z butow...w centrum tez bylo slychac, nie tylko na warszawskiej, ciekawe tylko czy policja tez slyszala czy jednak jakims cudem nie- tak jak przejezdzajacego obok zarzynanego do odciecia motoru z przelotem...
legendarną? znów coś przespałem..
Cóż tam okoliczni mieszkańcy!!! Mieszkam w centrum na Czerwonego Krzyża i pomimo pozamykanych wszystkich okien odgłosy dudnienia nie dawały zasnąć do godziny 2 w nocy. Pozwolenie na koncert do takiej godziny to jakaś pomyłka, ja rozumiem, że nie do 21 tylko 23-24 godzina i koniec ale, że na legalu do 2 w nocy???? ???? Dzisiaj będzie ciekawie kiedy ludzie chcą się położyć wcześniej bo wstają o 5 czy 6 rano... współczuję... sobie również.
mieszkam na Wodniaków, zamknąłem okna i spałem na zabity, to może nie bierz tego więcej co brałeś to zaśniesz
Dzieje się w Siedlcach - żle, nie działoby się - strach pomyśleć!
jak słucham tych "piosenek" to mi się cofa ... kto tego słucha dajcie spokój ... nie katujcie tym swoich dzieci ... "gwiazdy" XXI wieku ... DRAMAT
do Mariusz - jestes zapewne juz starszym facetem po 40 i żałujesz mlodym sie bawić! Twoje czasy na imprezy juz minely i stąd ten żal
Jest głośno, ale nie przesadzajmy taki festiwal nie jest co tydzień tylko raz do roku można wytrzymać. Gdzie kolwiek indziej by się odbył też by było głośno i komuś by przeszkadzało. (mieszkam w okolicach zalewu)
Jakie raz do roku? Mieszkam na Okrężnej. W wakacje grają piątek, sobota i niedziela do 3-4 rano. Pisma i skargi lecą do UM, ludzie są wsciekli a prywaciarz kasę robi. Mamy zamiar złożyć wizytę panu prezydentowi w kilkanascie osób. Weźmiemy taczkę w razie czego.
Jeden słucha bo lubi i chce, drugi słucha bo musi. A tak przy okazji, "gdzie kolwiek" to się inaczej pisze.
Mariusz gdzie tak grają? bo chciałbym iść na imprezę w tym mieście ale nic nie ma nigdy. Przyjechałem z Lublina i ciężko tu żyć jak sie tu nic nie dzieje...
Możecie sobie festiwalować i co 2 tygodnie- ale od tego jest dzień i wieczór ewentualnie do 21-22...kiedyś tak się odbywały koncerty w centrum miasta i wszyscy byli zadowoleni- ci co przyszli, ci co mieszkali obok też chyba nie mogli zbytnio narzekać...a teraz im więcej bydła jesteście w stanie zrobić tym lepiej? Czym to chce zabłysnąć? Czym się pochwalić? Czym komuś zaimponować? Chamstwem i brakiem wychowania będąc na takim spędzie do końca a potem wracając jak świnia...a następnego dnia mamusia zapyta córci lub synka- "jak się kochanie festiwal udał?" dobrze? to dobrze, mamusia też dała czadu jak cie nie było w domu...
Niestety nie można odmówić wydania zgody na koncert ze względu na hałas, czy godziny trwania. Jedynie co teraz można zrobić to zgłaszać na policję i domagać się interwencji powołując się na 51 art. Kodeksu wykroczeń. Zwykle policja zasłania się, że organizator ma wydaną zgodę, ale to nie zwalnia z przestrzegania prawa.
W niedzielę jakoś ciszej. Czyli jednak da się! I to bez ogromnej ujmy dla uczestników. W razie, gdyby ktoś poczuł się szczególnie skrzywdzony niższym poziomem głośności niedzielnej imprezy, niech przyjmie od naszego miasta skromną rekompensatę w postaci doznań zapachowych, jakże dostosowanych do prezentowanej twórczości.
Mieszkam przy Poznańskiej. To jest NIE DO WYTRZYMANIA. Jak jutro wpadnę do UM to nie ręczę za siebie. Jest 1,30 a ja nie śpię. A do roboty na 6. Hapunowicz możesz sobie takie imprezy w Zbuczynie robić u siebie jak ci pasuje a nie w mieście gdzie kilkaset osób nachlanych drze ryja, Koroś trzepie kasę a 30 tysięcy ludzi nie śpi!!!!!!!!
Grzesiek widziały gały co braly kupujac mieszkanie nad zalewem?? Jak nie pasuje, to na wieś sie wyprowadz! albo gdzies do lasu Dobrze, że w Siedlcach się dzieje.
Płaczą tutaj wszyscy fani Disco szajsu nawet nie dadzą młodym się pobawić zobaczymy starsi pokażą klasę 29 czerwca w zbuczynie czy będzie cisza
odezwali sie starcy po 40-tce, żałujecie młodym! siedźcie w garach w domu i wara od młodych! Wy też kiedys byliscie mlodzi!
Bez przesady...Raz w roku można się ogarnąć, fajnie że festiwal jest w Siedlcach. Każde pokolenie ma swoich idoli, teraz właśnie tacy. Nie oceniam, co kto lubi.
Dokładnie, niech młodzi się bawią a ludzie, którzy mają mieszkania nad zalewem to chyba wiedzieli, że tam jest taki klimat? Czy zaćmiło?
Cisza nocna obowiązuje i powinna trwać od 22 do 6 rano ,podejrzewam że wszystkie zwierzęta i ptactwo z okolic zalewu się wyniosły.
To całe ptactwo jest przyzwyczajone. Rano łabędzie, kaczki itd. Absurdem jest postawienie karmnika nad zalewem przy molu dla ptactwa. Czy dokarmianie gołębi w centrum, czy przy okolicznych śmietnikach. Wrony klasycznie każdego poranka, gdziekolwiek by nie były, czy to centrum, czy to zalew, śmietnik pod Żabką, wszystko na OUT w promieniu 5 metrów. Jak byłem młodszy to myślałem, że to jacyś nastukani idioci kubłami od śmieci się rzucają, a to PTAKI. Dlatego też są pokrywki na koszach ot taka ciekawostka ornitologiczna.
Wracałem o 2 kaczki spokojnie pływały
A ludziom wiecznie, wszystko przeszkadza...mieszkam niedaleko. Głośno fakt, ale dlaczego w innych dużych miastach imprezy są często, a tutaj od wielkiego święta coś i jeszcze źle, bo głośno. Młodzieży mnóstwo, to jeszcze źle że młodzież może świetnie spędzić czas? Pozdrawiam te wszystkie marudy, ludzie uśmiechnijcie się i cieszcie że mamy fajną promocję chociaż raz na jakiś czas. Świetna inicjatywa, a bałagan zawsze jest po takich imprezach wy ludzie ideały chodzące.
W czasie festiwalu poziom wody i zanieczyszczeń podniósł się zdecydowanie. To za sprawą piwoszy, którzy bawili się poza ogrodzeniem, wlewając w siebie piw do oporu, a potem oddając mocz do zalewu. Na dodatek ci z biwaku setkami urządzili kąpiel w zalewie z użyciem mydła, spłukując je z siebie w wodach zalewu. Nie zdziwcie się więc, jak znów woda zakwitnie, a ryby zaczną masowo snąć.
Bez przesady. Mieszkam na Mazowieckiej,no bylo glosno i co z tego. Lepsze to niz piłowanie starego golfa z niby turbo. Jest jeszcze duzo do poprawy przy tego typu imprezach. Organizator powinien odpowiadac rowniez za to co sie dzieje dookola, a nie tylko na wydzielonym terenie. Dzis w zalewie ryby plywaja w towarzystwie tony pustych butelek i puszek. O ile sluzby od rana sprzataja teren lacznie z okolicznymi uliczkami, to niestety pozostaje zalew. Oznaczenia dla przyjezdnych, dramat. Na tych mapka h i mieszkancom ciezko sie bylo polapac. Parkingi. A wlasviwie ich brak i zastaeione przez to wszystkie okoliczne osiedlowki. To jest mocno do poprawy. A koncerty? No coz, nie moja bajka, ale aby wiecej inprez tego typu w tym miescie. Moze w koncu uda sie choc w czesci wyjsc z zadluzenia miasta.
Zenada czytac komentarze mlodziezy...niech cos sie dzieje! Byle co oby sie dzialo i byla okazja zeby sie nachlac i nacpac- wtedy sie dzieje i jest super! Dla zwyklych ludzi sie dzieje jak jest spokoj, jak postawia jakies laweczki, lezaki, jakies przedstswienie na poziomie itd.-wtedy sie dzieje! I wcale nie potrzeba darcia mordy i chlania na umor...do takich przyjemnosci "nie musi sie dziac"
no tak, mlodziez w habit i niech siedza przed komputerami! to, ze jestes seniorem to nie znaczy, ze inni maja sie dostosowac
Jest duży plac przy obwodnicy północnej są ekrany ,tam wyeksmitować towarzystwo i niech bębnią ile chcą . nikt nikomu niczego nie zabrania,tylko potrzebne jest myślenie ,wygląda na to że z myśleniem jest problem.
To co się działo rok temu to radzę przemilczeć. Poziom syfu pozostawiony był w okolicach wysypiskach śmieci. W tym roku to ogarnęli mniej więcej i koło 4 chodzą tak zwani wolontariusze zbierających cały syf. Młodość ma swoje prawa to racja, ale każdy kosz zapchany po uszy, a najgorsze są butelki w wodzie. Nie chodzi tutaj o segregację czy jakiś eko świrów, tylko o pozostawienie śmieci przynajmniej w jednym punkcie, a nie na obszarze 20 metrów od jednego stanowiska. Ogólnie to życzę dobrej imprezy. Pomimo wszystko jest 2 tysiące razy lepiej niż rok temu.
Do rana łupią . Mieszkańcy się cieszą.
słówka typu "kur...a" słychać aż na Warszawskiej, super "kulturalny" festiwal, raczej patologii