Około 20 pracowników upadłej Spółdzielni Pracy „Miś” może nie otrzymać zaległych pensji.
- Średnio to kwoty około 3 tysięcy złotych, u niektórych więcej – mówią byli pracownicy. - Dla nas to duże pieniądze. Większość z nas nie ma pracy i nie ma prawa do zasiłku. Czujemy się pokrzywdzeni.
Umorzenie
Byli pracownicy „Misia” mają wyroki sądowe z klauzulą wykonalności. O egzekucję należności zwrócili się do komornika. Niedawno otrzymali zawiadomienia, że postępowanie egzekucyjne będzie umorzone. „Egzekucja z rachunku bankowego dłużnika okazała się bezskuteczna, ponieważ brak jest na nim środków umożliwiających całkowite lub częściowe zrealizowanie zajęcia” - przeczytali w uzasadnieniu zawiadomienia.
Pracownicy są oburzeni
- Własnością spółdzielni jest duża nieruchomość z budynkami! Jak to możliwe, że mając taki majątek, „Miś” nie może wypłacić swoich zobowiązań? Komornik potwierdza, że jeśli chodzi o tę nieruchomość, to jest całkiem spore zainteresowanie. Pozostaje tylko jedno „ale”... - Należałoby ją oszacować i wycenić.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!