W jednym z ośrodków szkolenia kierowców w Węgrowie doszło do fałszowania dokumentacji kursów na przewóz materiałów niebezpiecznych. Z policyjnych ustaleń wynika, że 18 osób uzyskało uprawnienia do przewozu towarów niebezpiecznych na podstawie zaświadczeń, w których poświadczono nieprawdę. W sprawie przedstawiono zarzuty 20 osobom, w tym właścicielom ośrodka, którzy działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Nieprawidłowości miały występować w okresie od 6 stycznia do 31 grudnia 2023 roku.
Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte przez Prokuraturę Okręgową w Siedlcach na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego w trakcie prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych przez funkcjonariuszy Wydziału dw. z Korupcją KWP zs. w Radomiu.
Z ustaleń policjantów wynika, że 18 osób przedłożyło zaświadczenia o ukończeniu kursu na przewóz materiałów niebezpiecznych, na podstawie których przystąpiły do egzaminu państwowego i uzyskały uprawnienia ADR. W rzeczywistości osoby te nie uczestniczyły w kursach lub uczestniczyły w nich w niepełnym wymiarze godzin, co stanowi naruszenie obowiązujących przepisów.
Organizator kursów, będący jednocześnie członkiem komisji egzaminacyjnej, poświadczył nieprawdę w dokumentacji przesłanej do Urzędu Marszałkowskiego w Warszawie. Fałszowanie dzienników zajęć, konspektów oraz list obecności umożliwiało wystawienie zaświadczeń o ukończeniu szkolenia, które były podstawą do przystąpienia do egzaminu końcowego - informuje Komenda Wojewódzka Policji zs. w Radomiu.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, osoba ubiegająca się o uprawnienia ADR musi ukończyć kurs stacjonarny w pełnym wymiarze – kurs podstawowy trwa minimum trzy dni, a specjalistyczny dwa dni. Dopuszczalna nieobecność to maksymalnie 45 minut w trakcie kursu ADR początkowego i 30 minut w kursie specjalistycznym w zakresie przewozu w cysternach. Koszt szkolenia wynosi od 700 do 1100 złotych i jest pokrywany przez uczestnika lub jego pracodawcę.
W toku postępowania zgromadzono obszerny materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie zarzutów 20 osobom. Dwaj właściciele ośrodka szkoleniowego, w wieku 42 i 70 lat, usłyszeli zarzuty z art. 271 § 3 Kodeksu karnego – poświadczenie nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, za co grozi kara pozbawienia wolności do lat 8. Pozostałe 18 osób odpowie z art. 273 Kodeksu karnego za użycie dokumentu poświadczającego nieprawdę, co zagrożone jest karą do 2 lat pozbawienia wolności-
- czytamy na stronie KWP W Radomiu.
(za KWP zs. w Radomiu)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Po prostu gościom nie chciało się przychodzić na "lekcje" i słuchać o tym, że dynamit może wybuchnąć, trzeba uważać, nosić rękawiczki i kask... Typ wstawiał obecny zamiast nieobecny i to pewnie na prośbę samych zainteresowanych, bo mają "życie". Haha, sprawa roku!
"18 osób przedłożyło zaświadczenia o ukończeniu kursu na przewóz materiałów niebezpiecznych, na podstawie których przystąpiły do egzaminu państwowego i uzyskały uprawnienia ADR." Czyli nie byli na kursie ale wiedzę, która pozwoliła na zdanie egzaminu posiadali... Sprawa naprawdę powalająca. Ciekawe jak to wyszło ale gdyby wszyscy siedzieli cicho i nie gadali na prawo i lewo jak przeszli kurs to pewnie...
Pewnie jeden orzeszek był pusty i nie wylosował odpowiedniego zestawu pytań i oblał cały ten kurs ciepłym lekko gęstym moc... I spraw się rypła.
No i elegancko. Oszustów do paki.
Teraz sprawiedliwości pilnuje minister Żurek. Do przestępstwa doszło za rządów tego złego PiSu.
A który to ośrodek?
W pisowskim mieście, nie godzi się.
W pisowskim mieście to wszystko można, co nie można byle z cocha i ostrożna:) Tylko trzeba to robić po cichu.
Po prostu gościom nie chciało się przychodzić na "lekcje" i słuchać o tym, że dynamit może wybuchnąć, trzeba uważać, nosić rękawiczki i kask... Typ wstawiał obecny zamiast nieobecny i to pewnie na prośbę samych zainteresowanych, bo mają "życie". Haha, sprawa roku!
"18 osób przedłożyło zaświadczenia o ukończeniu kursu na przewóz materiałów niebezpiecznych, na podstawie których przystąpiły do egzaminu państwowego i uzyskały uprawnienia ADR." Czyli nie byli na kursie ale wiedzę, która pozwoliła na zdanie egzaminu posiadali... Sprawa naprawdę powalająca. Ciekawe jak to wyszło ale gdyby wszyscy siedzieli cicho i nie gadali na prawo i lewo jak przeszli kurs to pewnie...
Pewnie jeden orzeszek był pusty i nie wylosował odpowiedniego zestawu pytań i oblał cały ten kurs ciepłym lekko gęstym moc... I spraw się rypła.