Reklama

Fenix Siennica stoi przed szansą historycznego awansu. Ale wiosną wszyscy będą chcieli „bić mistrza”... Gardę trzymamy wysoko

Z Piotrem Ceregrą, prezesem klubu GKS Fenix Siennica, rozmawia Paweł Świerczewski.

Fenix jest mistrzem jesieni siedleckiej ligi okręgowej. Dość nieoczekiwanym, zważywszy na to, że w poprzednich sezonach plasował się bliżej środka tabeli. Czy dla Was to też jest zaskoczenie?

- Przed sezonem celowaliśmy w pierwszą trójkę. Plan udało się zrealizować z nawiązką. To zasługa trenera Radka Rowickiego i ciężkiej pracy całej drużyny. Przed startem rozgrywek zrobiliśmy też kilka wzmocnień, które okazały się trafione.

W pierwszej rundzie Wasza forma była wyśmienita. Nie wygraliście tylko dwóch meczów, ale za to z ligowymi średniakami: Watrą Mrozy i Czarnymi Węgrów. Te straty punktów bolą?

Reklama

- Taki jest sport. Potraktowaliśmy je jak zimny prysznic i lekcję na przyszłość. Wierzymy, że dzięki wyciągniętym wnioskom uda się zanotować wiosną jeszcze dłuższą serię wygranych.

Waszą wyższość musieli uznać ligowi faworyci z Mińska Mazowieckiego, Unina czy Jabłonny Lackiej. To były trudne spotkania?

- Zdecydowanie najciężej było wygrać z Orłem Unin. Mecz był bardzo wyrównany, zwyciężyliśmy po zaciętej walce 1:0. Jednak każdy z tych zespołów jest silny i na pewno zmotywowany, żeby przeskoczyć nas w tabeli.

Reklama

W kim upatrujecie najgroźniejszego rywala?

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości