Gdzie te chłopy? Gdzie ci mężczyźni? – chciałoby się zapytać po wydarzeniach z minionego tygodnia, kiedy to pracownice drogerii dosłownie walczyły ze złodziejem. No, gdzie te chłopy?!
Wszystko działo się przed godziną 18, czyli tuż przed zamknięciem sklepu. – Gdy tylko ten mężczyzna wszedł do drogerii, pracownice wiedziały, że będą kłopoty – relacjonuje Sylwia Olędzka, menedżer drogerii. – Miał nieobecny, mętny wzrok i coś nieprzystępnego, agresywnego w postawie.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!