Reklama

Gdzie te mundury?

Przychodzi gość do baru, zamawia dwie setki wódki i cytrynę. Wódki wypija duszkiem, cytrynę zjada na surowo. – Pan to chyba kolejarz, prawda? – zagaduje barman. – A po czym pan poznał? – Po czapce.
Wiem, wiem... to stary dowcip. Kto teraz widział kolejarską czapkę 
w barze. Zniknęły mundurowe czapki. I nie tylko czapki. Szlag trafił pełny mundurowy sort – od furażerek i rogatywek, przez bluzy, koszule i spodnie po kamasze. 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości