Reklama

Giełda staroci i rzeczy potrzebnych komuś innemu

Najwięcej było numizmatyki, ale najlepiej sprzedawały się przedwojenne szklane butelki...

Przed Muzeum Regionalnym w Siedlcach odbyła się wczoraj siódma już Giełda staroci i rzeczy potrzebnych komuś innemu.

I mimo iż oglądających było więcej niż kupujących, zainteresowanie giełdą wcale nie było małe. Można było na niej podziwiać: przedwojenne monety i banknoty, stare guziki, zegary i zegarki, karty telefoniczne... Największy ruch na giełdzie był między godzinami 10.00 a 12.00. 

Giełda staroci i rzeczy potrzebnych komuś innemu jest organizowana przed Muzeum Regionalnym od 4 lat. Stoliki ze starociami są wystawiane przed starym ratuszem 2 razy w roku, w lipcu i sierpniu, w drugą niedzielę miesiąca.

Reklama

W pozostałe miesiące "transakcje" kolekcjonerskie odbywają się na spotkaniach Siedleckiego Klubu Kolekcjonerów.

Raz do roku na giełdę do Siedlec przyjeżdża zaprzyjaźniony z siedleckim klub kolekcjonerów z Ostrołęki, z tamtejszego Klubu Kolekcjonerów "Unikat".

Osoby, które mają rzeczy, które mogły się przydać komuś innemu, mogą je przynieść przed Muzeum Regionalne za miesiąc. W drugą niedzielę sierpnia (12 sierpnia) odbędzie się bowiem kolejna giełda.

By wziąć w niej udział jako wystawca, nie trzeba płacić ani wpisowego, ani placowego. Nie trzeba też być członkiem Siedleckiego Klubu Kolekcjonerów ani brać ze sobą własnego stolika. Muzeum udostępnia wystawcom swoje stoły. Wystarczy po prostu wziąć z domu / piwnicy / strychu starocia, które - leżąc zapomniane czy nieużywane - zajmują nam miejsce, a mogą się przydać komuś innemu. (Ana)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości