Reklama

Gmina Siedlce: Smród mocniejszy niż argumenty

– Pod osłoną nocy pieczarkarnia została przekształcona w kurnik.

Zamontowano wiatraki, postawiono silos na paszę. I po paru dniach rozpoczęto, naszym zdaniem bezprawną, hodowlę drobiu, tuż pod oknami naszych domów – alarmują mieszkańcy.

Ta metamorfoza miała nastąpić w ciągu zaledwie kilku dni, a przede wszystkim nocy. Ale ci, którzy ją obserwowali, nie mogą powiedzieć, że była to przemiana cudowna. Wręcz przeciwnie, dla mieszkańców jednej ze wsi w gminie Siedlce stała się ona prawdziwym utrapieniem. Oto bowiem pieczarkarnia, która była dość neutralna dla właścicieli okolicznych posesji, zamieniła się w fermę drobiu. Nikt nie wie, ile jest w niej ptaków. Tylko po skali smrodu wnioskują, że to tysiące ptaków.

Reklama

– Smród jest wielki, szczególnie, kiedy pracują wentylatory – mówią okoliczni mieszkańcy. – A wiadomo, że takie wyziewy są też szkodliwe dla zdrowia. My tu zbudowaliśmy domy, bo szukaliśmy czystego środowiska. A teraz mamy prawdziwy dramat.

Budynek zamieniony na kurnik ma około 600 metrów kwadratowych. To naprawdę duży obiekt. Tymczasem jego odległość od najbliższych domów mieszkalnych wynosi zaledwie około 30 metrów!

– Nie wiemy do końca, jakie ptactwo jest tam trzymane – mówią mieszkańcy. – Przypuszczamy, że mogą to być perliczki. Kiedyś sąsiadka zapytała właściciela, co tam trzyma, odpowiedział, że egzotyczne ptaki. Nas nikt nie pytał, czy się zgadzamy na taką produkcję, nawet o tym nie raczył poinformować. Kompletnie nas zlekceważono.

Reklama

 

Cały tekst przeczytacie w najnowszym papierowym i e-wydaniu „TS” nr 12

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/09/2025 10:02
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama