Dzisiaj pierwszy raz odbywał się rynek na częściowo wyremontowanym targowisku przy ul. Rynkowej w Siedlcach.
Targowisko wygląda estetycznie, czysto, choć dzisiaj wyjątkowo pusto, zupełnie jak nie dzień targowy. Niewielu kupujących, ale i sprzedawców też mniej.
Handlujący zastanawiali się co może być tego przyczyną. Stwierdzili, że z pewnością dzisiejsze święto.
Zapytaliśmy handlujących, jak jest na nowym miejscu?
Długo wyczekiwane z nadzieją miejsce targowe, nie ucieszyło. Sprzedający nie kryją swojego rozczarowania.
- Dzisiaj jest dobrze, luźno, ale jak zjadą się wszyscy handlujący, to będzie tragicznie. Jeden na drugim będziemy stali - mówi sprzedająca kobieta. - Było losowanie na miejsce, w którym mamy stać. Trafiło mi się w miarę dobre, ale to, że dzisiaj wygląda to przejrzyście, niestety takie nie będzie. Ze względu na małą liczbę sprzedawców dzisiaj jest luźno, ale wokół mnie będzie jeszcze kilku sprzedających, a odległość między stoiskami jest metr, a gdzie przejście dla kupujących?
- Od 30 lat handluję na tym rynku, ale chyba to moja ostatnia podpisana umowa. To całkowity brak organizacji. Zdezorientowani są handlowcy, którzy nie wiedzą ile mają miejsca i gdzie mają stać ich stoiska, a ci, którzy mają miejsca zastawiani są przez innych handlarzy. My się gnieździmy, a teren, który był przeznaczony dla sprzedawców stał się terenem zielonym – chyba z trawą dla królików – żartobliwie, ale z przykrością mówił handlujący. Rozbudowana jest baza sanitarna, gdzie jest 6 toalet, za które oczywiście trzeba zapłacić, ale ja jako sprzedawca nie mogę pozwolić sobie na to, by z toalety skorzystać za darmo, tylko również muszę zapłacić. Miejsca, które były wyznaczone dla handlu przestały obowiązywać. Mamy ograniczony wjazd na rynek…
Niezadowolenie wśród sprzedających było bardzo duże. O co jeszcze martwią się sprzedający i na co narzekają? Więcej na ten temat w papierowym wydaniu gazety.
Czy Państwo odwiedziliście już nowe targowisko? Cz podoba się jego nowa odsłona?
Zdjęcia: Aga Król
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze