Podczas pikniku sportowego w Karczach (gmina Zbuczyn), w gronie rodziny i przyjaciół, nasz eksportowy skoczek w dal - Tomasz Jaszczuk, ogłosił zakończenie profesjonalnej kariery.
Zrobiło się o nim głośno, gdy w 2011 roku, po 35 latach pobił rekord Polski juniorów. To otworzyło mu drzwi do dużego sportu. Zaczynał w siedleckiej Pogoni, a następnie w WLKS Nowe Iganie. Później kontynuował swoją karierę w AZS AWF Katowice. Wielokrotnie sięgał po medale mistrzostw Polski. Z dumą reprezentował biało-czerwone barwy podczas międzynarodowych zawodów. Przez lata był ambasadorem sportu w naszym regionie. Teraz, w wieku 31 lat, zdecydował się powiedzieć pas.
Na miejsce pożegnania Tomek Jaszczuk wybrał rodzinne Karcze, gdzie w sobotę 23 września odbył się piknik sportowy zorganizowany przez grupę nieformalną „Silni i zdrowi jak dąb” i Koło Gospodyń Wiejskich Modrzew w ramach projektu Mazowsze Lokalnie. Przybyli wszyscy, którzy pragnęli podziękować lekkoatlecie za jego karierę. Nie zabrakło też osób, które przez lata wspierały sportowca - jego sponsorów i władz samorządowych. Pojawił się również pierwszy trener Tomka - Winicjusz Nowosielski.
- Szybkość sprintera, dynamika oszczepnika, wytrzymałość maratończyka - wszystkie te cechy próbowałem w nim zaszczepić. Skoczek w dal musi być wszechstronnie wyszkolony. To sport dla prawdziwych atletów i Tomek taki był - wspominał szkoleniowiec.
Piknik prowadził tata Tomka - Roman, który rozbudził w nim sportową pasję. W programie znalazły się konkurencje dla dzieci, jak i dorosłych. Panowała fantastyczna, rodzinna atmosfera, której nie zmącił nawet deszcz.
Po rywalizacji impreza przeniosła się do świetlicy, gdzie przy biesiadzie wspominano najlepsze momenty z kariery sportowca. Jak kończyć, to właśnie tak. Tomku, dziękujemy!
W najbliższym papierowym i e-wydaniu „TS” znajdziecie rozmowę z Tomaszem Jaszczukiem. Zachęcamy do lektury!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze