Reklama

Ja tylko pomokrzę...

Czy ze stanowiska dyrektora siedleckiego Miejskiego Ośrodka Kultury odejdzie Krystyna Paczuska? Kto mógłby ją zastąpić? Wtajemniczeni mówią o Andrzeju Silnym lub Pawle Trojanowskim.

Robić w kulturze. To było zawsze nobilitujące stwierdzenie. Bez względu na to, co się w tej kulturze robiło. Starzy bywalcy siedleckich przybytków kultury z rozrzewnieniem wspominają niezapomnianą panią Helę, która dbała o porządek w jednej z instytucji. Wchodziła pani Hela do gabinetu dyrektora i pomna swej misji wdzięcznie wyjaśniała: - To ja tylko pomokrzę I ściereczką: bach, bach, pomokrzyła i wychodziła. Ale i ona, i wszyscy wkoło wiedzieli, że pani Hela robi w kulturze. 

Patrząc na ruch, jaki się wokół Miejskiego Ośrodka Kultury ostatnio zrobił, widać wyraźnie, że znaleźli się chętni, którzy chcą robić w kulturze. Wszyscy zadawali sobie to pytanie: czy po miejskich spółkach przyjdzie czas na ośrodki kultury? Chodzi o zmiany personalne, oczywiście. Wieść gminna niesie, że fotel dyrektora MOK jest zagrożony. Dotarły do nas z różnych źródeł pogłoski, że na miejsce wieloletniej dyrektor Krystyny Paczuskiej miałby przyjść były wiceprezydent Siedlec, Andrzej Silny (PO). Odpowiadał on już kiedyś za kulturę i za edukację w Siedlcach. Gdy odszedł z Urzędu Miasta, po zmianie ekipy rządzącej, nikt po nim nie płakał. Łatwo się domyślić, że jego ewentualny powrót nie wzbudza entuzjazmu, a wręcz przeciwnie.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama