Reklama

Jak się zimą podróżuje "PKP-em"

22 grudnia przed godz. 7.00 rano, koło Halinowa, na trasie Mińsk Mazowiecki-Warszawa, zepsuł się pociąg Kolei Mazowieckich i na kilkadziesiąt minut zdezorganizował ruch na tej trasie.

Opóźnienia w porannym szczycie sięgały godziny. Jakby tego było mało, na mrozie pękają szyny. Tylko w poniedziałek na terenie Warszawy i okolic do takich awarii doszło w czterech miejscach. Naprawa szyn trwa zwykle od dwóch do czterech godzin.

Wściekłość pasażerów potęgują też przyjeżdżające na stacje zbyt krótkie pociągi, do których nie da się wsiąść z powodu ścisku. Często nie działa w nich ogrzewanie. (...)

Kolejny problem, to słaba informacja. Podróżni często nie wiedzą, o ile spóźni się pociąg. Co gorsza, nikt nie informuje przez megafony, że kilka minut po totalnie zatłoczonym składzie w tym samym kierunku pojedzie kolejny pociąg. W efekcie wszyscy pchają się do pierwszego z nich, a następny wiezie powietrze. Ostatnio pasażerowie często obserwują takie sytuacje np. na linii do Otwocka czy do Mińska. (fragmenty tekstu Krzysztofa Śmietany "Mazowiecki chaos kolejowy", opublikowanego w dzisiejszej "Gazecie Stołecznej", wybrała Ana)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości