Reklama

„Jesteś trzeźwy. Możesz prowadzić”.

Był środek martwego sezonu. Po Krupówkach hulał wiatr. Schronisko na Kalatówkach otwarto dla nas tylko dlatego, że przyjechaliśmy większą grupą. Ceprami, gotowymi brodzić w lodowatym listopadowym deszczu, akurat w okolicy nie obrodziło. Byliśmy jedyni. Atmosfera, wypisz wymaluj, jak z piosenki Jacka Karczmarskiego: 
„Luźno w knajpach i na trasach
 I w „Kasprowym” znów kultura.
 Choć raz w życiu wczasy – klasa,
 Jak nie w Polsce, jak nie w górach!”

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości